StarCraft Area Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 24, 2022, 07:50:39 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
+  StarCraft Area Forum
|-+  StarCraft 2
| |-+  Dyskusje ogólne
| | |-+  Mechanika & APM
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 Drukuj
Autor Wątek: Mechanika & APM  (Przeczytany 30719 razy)
Mardok
VIP
*
Wiadomości: 111



« Odpowiedz #30 dnia: Stycznia 06, 2011, 08:11:57 pm »

To, że jest ułatwiona mechanika nie musi wcale oznaczać, że "keżułele" będą mieli łatwiej z graniem przeciwko wyskillowanym graczom. Niezależnie od poziomu trudności macro i micro, noob i tak dostanie po tyłku od pro. Prawdziwa przewaga w SC nie polega na szybszym napierdzielaniu w myszkę i wydawaniu rozkazów każdej jednostce osobno, więc jak ktoś jest dobrym graczem, to zamiast wykłócać się o to, że nie może pobawić się z blokującymi się Goonami, pójdzie obmyślać jeszcze lepszą strategię i poćwiczyć zwiad (z tego co słyszałem, to w związku ze zwiększeniem mobilności jednostek stało się to jeszcze bardziej urozmaicone). Zgodzę się z tym, że StarCraft stał się mniej sportowy, ale nie oznacza to od razu że stał się mniej strategiczny. Wg. mnie te zmiany dały jeszcze większe pole do popisu dla kreatywności graczy. Wyobraźcie sobie turniej, na którym w finale jeden z graczy wymyśla nowy build pasujący do sytuacji i wygrywa w wielkim stylu. :D
« Ostatnia zmiana: Stycznia 06, 2011, 08:18:20 pm wysłana przez Mardok » Zapisane


"Jeżeli przeciwnik gra somewhat 3 Gate 1 base all-in, nie techuj na siłę."
Rafikozor
ComboMaster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #31 dnia: Stycznia 06, 2011, 08:27:06 pm »

To z tego, że Speederowi nie podobają się MOJE wypowiedzi przeciwko SC2.
Zapewne nie chodziło mu o to, że masz taką opinię, a nie inną tylko o sposób wyrażania swoich poglądów. Wypowiedź MaNy nie jest w żadnym stopniu 'agresywna', czego nie można powiedzieć o twoich. Ale mogę się mylić, więc niech DerSpeeder się wypowie.
Zapisane

tropheus
Level 8-5
*
Wiadomości: 818


Poo, it's hot.


« Odpowiedz #32 dnia: Stycznia 06, 2011, 10:39:35 pm »

Taki mam styl wypowiedzi i go nie zmienie.
Zapisane

Devourer
Level 7-3
*
Wiadomości: 448



« Odpowiedz #33 dnia: Stycznia 07, 2011, 06:49:31 am »

Tropheus jak i cała "grupa Xerona" był przeciwnikiem samego powstania SC2, bo zniszczy legendę BW. A skoro już chamy z Blizzarda wypuściły tą okropną grę, to trzeba ją wszystkim obrzydzać na każdym kroku i podkreślać jej rzekome wady.
Żeby SC2 miało byc lepszą grą niż BW to powinna zbliżyć się do mechaniki Warcrafta 1, wtedy by trzeba było mieć SKILLA, aby opanować kontrolę nad jednostkami i max 4-osobowymi oddziałami :D.
Zapisane
ComboMaster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #34 dnia: Stycznia 07, 2011, 10:49:45 am »

Z klawiatury mi to wyjąłeś :) Przecież gier nie robi się tylko dla hardcorowych progamerów, lecz głównie dla zwykłych graczy, bo takich jest najwięcej. Wg mnie SC:BW nie zdobył takiej popularności z powodu trudnej mechaniki tylko dzięki temu, że wszystkie rasy są różnorodne, a jednocześnie zbalansowane. Każda jednostka jest inna, więc jest wiele różnych taktyk i zagrywek. SC2 poszło dalej w tym kierunku, dlatego więc podoba mi się jeszcze bardziej. A to, że Blizzard zrobił ukłon w stronę graczy, którzy nie grają nałogowo to tylko dobrze o nim świadczy.
Zapisane

Mateusz
Level 6-4
*
Wiadomości: 296


AH AH AH AH AH


« Odpowiedz #35 dnia: Stycznia 07, 2011, 03:32:12 pm »

Eeee tam. SC2 i tak ssie.

Heil "Grupa XeroNa"!
Zapisane

Tomasz
Level 5-1
*
Wiadomości: 112



WWW
« Odpowiedz #36 dnia: Stycznia 07, 2011, 09:25:44 pm »

Tropheus jak i cała "grupa Xerona" był przeciwnikiem samego powstania SC2, bo zniszczy legendę BW. A skoro już chamy z Blizzarda wypuściły tą okropną grę, to trzeba ją wszystkim obrzydzać na każdym kroku i podkreślać jej rzekome wady.
Żeby SC2 miało byc lepszą grą niż BW to powinna zbliżyć się do mechaniki Warcrafta 1, wtedy by trzeba było mieć SKILLA, aby opanować kontrolę nad jednostkami i max 4-osobowymi oddziałami :D.

Tak - byłem wrogiem samego wydania SC2 ze względu na niszczenie legendy BW, masz rację. Dlatego Blizzard - niezależnie od tego, jak dobry ten SC2 by nie był - i tak by był przeze mnie przeklinany i potępiany. Tutaj chodzi o sam fakt wydania SC2, a nie o to, jaki on jest.

BW spokojnie by się utrzymał jeszcze jakieś 3 lata i wtedy możnaby pomyśleć o rozpoczęciu prac nad kontynuacją. Patrzę na to tylko i wyłącznie z punktu multiplayera. Premiera SC2 zabiła pozakoreańską scenę BW i to jest fakt. Niezależnie od tego, jak dobra może się komuś wydawać fabuła/kampania BW, to multiplayer był podstawą jej sukcesu. Singleplayer traktuję jako miły dodatek. Dlatego zabicie multiplayera zakończyło erę najlepszego RTSa w historii.

Sam SC2 taki tragiczny nie jest. Nie grałem w kampanię, więc wypowiedzieć się nie mogę. Multiplayer (sądząc po becie) nie jest aż taki zły, jak się można było spodziewać. Jednak nie o to chodzi - rzecz w utraceniu popularności przez BW i nad tym ubolewam.

Cytat: ComboMaster
Z klawiatury mi to wyjąłeś :) Przecież gier nie robi się tylko dla hardcorowych progamerów, lecz głównie dla zwykłych graczy, bo takich jest najwięcej. Wg mnie SC:BW nie zdobył takiej popularności z powodu trudnej mechaniki tylko dzięki temu, że wszystkie rasy są różnorodne, a jednocześnie zbalansowane. Każda jednostka jest inna, więc jest wiele różnych taktyk i zagrywek. SC2 poszło dalej w tym kierunku, dlatego więc podoba mi się jeszcze bardziej. A to, że Blizzard zrobił ukłon w stronę graczy, którzy nie grają nałogowo to tylko dobrze o nim świadczy.

Szczerze, to rzygam taką amerykanizacją gier komputerowych, które powstają ostatnimi czasy. Rozumiem, że nie każdy ma czas grać po kilka godzin dziennie, ale ja - nawet w czasach mojej największej aktywności - też nie grałem codziennie i na pewno nie po 5 godzin. Nigdy też nie byłem nałogowcem.

Chodzi o to, że współczesne gry są chyba tworzone dla idiotów (czyt. grubego Amerykanina, który w jednej ręce trzyma hamburgera, w drugiej myszkę) - przechodzi się je w dwa wieczory, poziom trudności pozwala spokojnie przejść grę średnio rozgarniętemu szympansowi, a coś takiego jak możliwość wyboru i fabuła to rzadkość.

Nie mówię, że gry muszą być bardzo trudne i nieprzyjazne dla gracza. Ale mogłyby być trochę dłuższe, mieć ambitną fabułę, nie koncentrować się tak na grafice itd. Gry 10 lat temu było duuużo lepsze niż te współczesne. Oczywiście wiem, że jest to spowodowane chęcią zarobienia większej ilości pieniędzy. Wiadomo, że tworząc komercyjne g****, twórcy dostaną dużo więcej pieniędzy niż tworząc ambitną grę dla fanów.
Zapisane
Mardok
VIP
*
Wiadomości: 111



« Odpowiedz #37 dnia: Stycznia 07, 2011, 10:49:08 pm »

http://pl.wikipedia.org/wiki/Heavy_Rain
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dead_Space
http://pl.wikipedia.org/wiki/League_of_Legends
Nie orientuję się za bardzo w kwestii nowinek growych, ale wiem, że w dzisiejszych czasach powstają jeszcze gry wymagające, z nietuzinkową fabułą, albo dobre do sportowego grania. Nie jest jeszcze tak źle ;) Są osoby, które mówią, że po 2000 roku nie powstał już żaden dobry film. SC2 może ułatwił to, co w SC:BW było problemem, ale wprowadził na ich miejsce inne problemy takie jak zarządzanie gazem (dwa miejsca na gaz, odnawianie złoża). Nie powiesz mi, że Amerykaniec z hamburgerem w mózgu ogarnąłby to wszystko :P
Zapisane


"Jeżeli przeciwnik gra somewhat 3 Gate 1 base all-in, nie techuj na siłę."
Rafikozor
Tomasz
Level 5-1
*
Wiadomości: 112



WWW
« Odpowiedz #38 dnia: Stycznia 07, 2011, 11:36:55 pm »

Jakoś mi osobiście żadna z przesłanych przez Ciebie gier nie przypadła do gustu, ale jestem w stanie zrozumieć, że komuś innemu mogła. Dla mnie są to "wyjątki potwierdzające regułę". Porównaj ilość ambitnych gier, które wychodziły kiedyś - co rok kilkadziesiąt tytułów. A dzisiaj? Trzy? Cztery?
Zapisane
ComboMaster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #39 dnia: Stycznia 08, 2011, 12:01:57 am »

Tak - byłem wrogiem samego wydania SC2 ze względu na niszczenie legendy BW, masz rację. Dlatego Blizzard - niezależnie od tego, jak dobry ten SC2 by nie był - i tak by był przeze mnie przeklinany i

BW spokojnie by się utrzymał jeszcze jakieś 3 lata i wtedy możnaby pomyśleć o rozpoczęciu prac nad kontynuacją. Patrzę na to tylko i wyłącznie z punktu multiplayera. Premiera SC2 zabiła pozakoreańską scenę BW i to jest fakt. Niezależnie od tego, jak dobra może się komuś wydawać fabuła/kampania BW, to multiplayer był podstawą jej sukcesu. Singleplayer traktuję jako miły dodatek. Dlatego zabicie multiplayera zakończyło erę najlepszego RTSa w historii.

Sam SC2 taki tragiczny nie jest. Nie grałem w kampanię, więc wypowiedzieć się nie mogę. Multiplayer (sądząc po becie) nie jest aż taki zły, jak się można było spodziewać. Jednak nie o to chodzi - rzecz w utraceniu popularności przez BW i nad tym ubolewam.
SC:BW jest świetną grą, więc nie umrze, bo pozostaną tacy fani jak ty i oczywiście Korea Południowa :) Często bywam na ICCup'ie i zawsze jest z kim grać.

Szczerze, to rzygam taką amerykanizacją gier komputerowych, które powstają ostatnimi czasy. Rozumiem, że nie każdy ma czas grać po kilka godzin dziennie, ale ja - nawet w czasach mojej największej aktywności - też nie grałem codziennie i na pewno nie po 5 godzin. Nigdy też nie byłem nałogowcem.

Chodzi o to, że współczesne gry są chyba tworzone dla idiotów (czyt. grubego Amerykanina, który w jednej ręce trzyma hamburgera, w drugiej myszkę) - przechodzi się je w dwa wieczory, poziom trudności pozwala spokojnie przejść grę średnio rozgarniętemu szympansowi, a coś takiego jak możliwość wyboru i fabuła to rzadkość.

Nie mówię, że gry muszą być bardzo trudne i nieprzyjazne dla gracza. Ale mogłyby być trochę dłuższe, mieć ambitną fabułę, nie koncentrować się tak na grafice itd. Gry 10 lat temu było duuużo lepsze niż te współczesne. Oczywiście wiem, że jest to spowodowane chęcią zarobienia większej ilości pieniędzy. Wiadomo, że tworząc komercyjne g****, twórcy dostaną dużo więcej pieniędzy niż tworząc ambitną grę dla fanów.
Nie każdy jest tak ambitny, żeby jakiś poziom przechodzić 20 razy. Gry nie są jakoś specjalnie trudne, żeby nie frustrować słabszych graczy, choć ci ambitni będą zawiedzeni. Najlepszym rozwiązaniem jest zaimplementowanie różnych poziomów trudności. To prawda, że większość dzisiejszych gier jest słabsza niż starsze, ale są wyjątki. Z całą resztą się zgadzam.
Jakoś mi osobiście żadna z przesłanych przez Ciebie gier nie przypadła do gustu, ale jestem w stanie zrozumieć, że komuś innemu mogła. Dla mnie są to "wyjątki potwierdzające regułę". Porównaj ilość ambitnych gier, które wychodziły kiedyś - co rok kilkadziesiąt tytułów. A dzisiaj? Trzy? Cztery?
Wtedy pomysły na gry były świeże, a im więcej jest gier już wydanych, tym trudniej wymyślić coś innowacyjnego, więc nadrabia się grafiką, bo czymś uwagę przyciągnąć trzeba. Dobrze, że jednak wychodzą te ambitne gry, choć w tak małych ilościach. A to, że słabe gry też są wydawane to też dobrze, bo jest konkurencja, więc twórcy gier komputerowych muszą się bardziej starać. Poza tym, nikt Ci nie każe grać w najnowsze gry - możesz grać w to co lubisz. :)
« Ostatnia zmiana: Stycznia 08, 2011, 12:11:20 am wysłana przez ComboMaster » Zapisane

Tomasz
Level 5-1
*
Wiadomości: 112



WWW
« Odpowiedz #40 dnia: Stycznia 08, 2011, 02:43:08 am »

Cytat: ComboMaster
SC:BW jest świetną grą, więc nie umrze, bo pozostaną tacy fani jak ty i oczywiście Korea Południowa :) Często bywam na ICCup'ie i zawsze jest z kim grać.

Jednak trudno zaprzeczyć, że scena poza tzw. Koreą Południową została znacznie osłabiona.

Cytat: ComboMaster
Nie każdy jest tak ambitny, żeby jakiś poziom przechodzić 20 razy. Gry nie są jakoś specjalnie trudne, żeby nie frustrować słabszych graczy, choć ci ambitni będą zawiedzeni. Najlepszym rozwiązaniem jest zaimplementowanie różnych poziomów trudności. To prawda, że większość dzisiejszych gier jest słabsza niż starsze, ale są wyjątki. Z całą resztą się zgadzam.

Tu już nawet nie chodzi o sam poziom trudności. Gry nie muszą być arcytrudne, żeby mnie bawić. Chodzi tylko, żeby gra stawiała jakiekolwiek wyzwanie. Większość współczesnych produkcji z powodzeniem przeszedłby przedszkolak.

Największym problemem jest nieumiejętność stworzenia dobrej fabuły, nadania grze głębii oraz rozbudowania jej. To sprawia, że współcześnie są po prostu słabe, a ukrywane jest to pod płaszczykiem "dla casuali". Tak naprawdę chodzi o pieniądze, ponieważ "masy" kupią prędzej komercyjną, wszędzie reklamowaną grę ze świetną grafiką niż coś ambitniejszego.

Cytat: ComboMaster
Wtedy pomysły na gry były świeże, a im więcej jest gier już wydanych, tym trudniej wymyślić coś innowacyjnego, więc nadrabia się grafiką, bo czymś uwagę przyciągnąć trzeba. Dobrze, że jednak wychodzą te ambitne gry, choć w tak małych ilościach. A to, że słabe gry też są wydawane to też dobrze, bo jest konkurencja, więc twórcy gier komputerowych muszą się bardziej starać. Poza tym, nikt Ci nie każe grać w najnowsze gry - możesz grać w to co lubisz. :)

Czy ja wiem? Rozwijająca się technologia z roku na rok wręcz poszerza możliwości tworzenia coraz to lepszych gier, a nie je zawęża. Jakoś przez te wszystkie wieki istnienia literatury, nadal powstają świetne książki - jakoś pomysły się nie kończą. Tym bardziej nie powinny w tak młodej branży, jaką są gry kompuerowe.

Fakt, nikt mi nie każe grać w nowe gry, mogę grać w to, co lubię. I tak robię - w większości sięgam po tytuły mające już dobre kilka(naście) lat. Jednak ja mam na myśli sam fakt degeneracji gier komputerowych - kiedyś były świetne, a teraz jest to (w większości) chłam. Pewnie, że można sięgać po starsze tytuły, ale kiedyś one się skończą i wtedy sięga się po tytuły nowe.
Zapisane
Devourer
Level 7-3
*
Wiadomości: 448



« Odpowiedz #41 dnia: Stycznia 08, 2011, 05:26:17 am »


Tak - byłem wrogiem samego wydania SC2 ze względu na niszczenie legendy BW, masz rację. Dlatego Blizzard - niezależnie od tego, jak dobry ten SC2 by nie był - i tak by był przeze mnie przeklinany i potępiany. Tutaj chodzi o sam fakt wydania SC2, a nie o to, jaki on jest.

BW spokojnie by się utrzymał jeszcze jakieś 3 lata i wtedy możnaby pomyśleć o rozpoczęciu prac nad kontynuacją. Patrzę na to tylko i wyłącznie z punktu multiplayera. Premiera SC2 zabiła pozakoreańską scenę BW i to jest fakt. Niezależnie od tego, jak dobra może się komuś wydawać fabuła/kampania BW, to multiplayer był podstawą jej sukcesu. Singleplayer traktuję jako miły dodatek. Dlatego zabicie multiplayera zakończyło erę najlepszego RTSa w historii.

Sam SC2 taki tragiczny nie jest. Nie grałem w kampanię, więc wypowiedzieć się nie mogę. Multiplayer (sądząc po becie) nie jest aż taki zły, jak się można było spodziewać. Jednak nie o to chodzi - rzecz w utraceniu popularności przez BW i nad tym ubolewam.

Dlatego taką krytykę traktuje z przymrużeniem oka, bo to nie ma w niej nic konstruktywnego (gra jest zła, bo powstała). Nie wiem na co twórcy mieli czekać, gra wyszła dopiero po 11 latach od części pierwszej. Więc ta pozakoreańska scena była i tak bardzo długo. Poza tym dla przeciętnego gracza to niewiele się zmieniło - na Iccupie wciąż jest mnóstwo ludzi grających.




Szczerze, to rzygam taką amerykanizacją gier komputerowych, które powstają ostatnimi czasy. Rozumiem, że nie każdy ma czas grać po kilka godzin dziennie, ale ja - nawet w czasach mojej największej aktywności - też nie grałem codziennie i na pewno nie po 5 godzin. Nigdy też nie byłem nałogowcem.

Chodzi o to, że współczesne gry są chyba tworzone dla idiotów (czyt. grubego Amerykanina, który w jednej ręce trzyma hamburgera, w drugiej myszkę) - przechodzi się je w dwa wieczory, poziom trudności pozwala spokojnie przejść grę średnio rozgarniętemu szympansowi, a coś takiego jak możliwość wyboru i fabuła to rzadkość.

Nie mówię, że gry muszą być bardzo trudne i nieprzyjazne dla gracza. Ale mogłyby być trochę dłuższe, mieć ambitną fabułę, nie koncentrować się tak na grafice itd. Gry 10 lat temu było duuużo lepsze niż te współczesne. Oczywiście wiem, że jest to spowodowane chęcią zarobienia większej ilości pieniędzy. Wiadomo, że tworząc komercyjne g****, twórcy dostaną dużo więcej pieniędzy niż tworząc ambitną grę dla fanów.


 W nowszych grach się mało orientuje, ale najlepiej wspomnam czasy tak 1997-2003 rok. Poźniej to już niewiele grałem, co najwyżej w RTSy, ale ani DoW ani RA3 mnie nie wciągnęły.
Jeżeli chodzi o poziom trudności to chyba w kazdej grze są do ustawienia.  Jak się komuś nie chce męczyć to sobie ustawi poziom łatwiejszy.
Zapisane
ComboMaster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #42 dnia: Stycznia 08, 2011, 10:03:47 am »

Czy ja wiem? Rozwijająca się technologia z roku na rok wręcz poszerza możliwości tworzenia coraz to lepszych gier, a nie je zawęża. Jakoś przez te wszystkie wieki istnienia literatury, nadal powstają świetne książki - jakoś pomysły się nie kończą. Tym bardziej nie powinny w tak młodej branży, jaką są gry kompuerowe.
Rozwijająca się technologia pozwala na stworzenie tylko lepszej grafiki, bo do tworzenia lepszego gameplay'u, fabuły, czy dźwięku wcale nie potrzeba najnowszych technologii. Jedynym problemem jest brak dobrej koncepcji. Pisarze książek piszą co chcą, a projektanci gier komputerowych muszą tak pisać, żeby to wszystko działało i miało dużą grupę docelową, żeby zarobić. Do pisania książki wystarczy mieć dużo wolnego czasu, a na profesjonalną grę się wydaje dużo kasy. Z tego co pamiętam to na StarCraft 2 i GTA 4 wydano $100mln. Trzeba w to włożyć sporo roboty, bo jak się już nawet coś stworzy to potem trzeba to miesiącami testować i najdrobniejsze bugi usuwać, a gdy projekt jest już we fazie beta to jest to bardzo skomplikowane. Poza tym przekleństwem w rynku gier komputerowych jest piractwo, a duża konkurencja też zadania nie ułatwia.
Zapisane

tropheus
Level 8-5
*
Wiadomości: 818


Poo, it's hot.


« Odpowiedz #43 dnia: Stycznia 08, 2011, 11:02:54 am »

Tylko pamiętaj, że w tych 100 mln $ ponad 70 mln to pieniądze na reklame (wynajęcie wielkiego samolotu koreańskich linii lotniczych i zrobienie na nim wielkiej reklamy SC2 to nie jest mały wydatek).
Zapisane

Devourer
Level 7-3
*
Wiadomości: 448



« Odpowiedz #44 dnia: Stycznia 08, 2011, 11:33:12 am »

Poza tym przekleństwem w rynku gier komputerowych jest piractwo, a duża konkurencja też zadania nie ułatwia.

Problemem są wysokie ceny, chociaż tutaj już jest trochę lepiej, bo po pewnym czasie spadają. Ale jak na razie to SC2 w Empiku dalej 200zł kosztuje  ::).

Ogólnie to i tak jest lepiej niż kiedyś, bo zarobki ogólnie wzrosły i ludzi stać na oryginalne gry. W czasach SC1 to było wielkie halo, jak kogoś było na nie stać.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 Drukuj 
« poprzedni następny »