StarCraft Area Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 29, 2022, 11:44:02 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
+  StarCraft Area Forum
|-+  StarCraft 2
| |-+  Fabuła
| | |-+  Sara Kerrigan
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Sara Kerrigan  (Przeczytany 24708 razy)
Ghoster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52


Przewrócić kulkę...


« Odpowiedz #15 dnia: Stycznia 21, 2010, 09:04:37 pm »

A ja myślę, że cała ta fabuła Starcrafta została zrąbana, wszystko co najlepsze zginęło pod koniec Broodwara, albo właśnie ginie w SC2. Konfederacja, czyli ci prawdziwi Terranie, którzy przybyli z Ziemii i byli potęgą militarną najzwyczajniej umarli, i chyba tylko samobójstwo DuGallea mnie ruszyło, bo reszta taka w stylu "zabito X ludzi" nie robi żadnego wrażenia. Overmind, czyli prawdziwy Zerg, którego postać była bardzo unikalna, także zginął, o Konklawe nie wspominając. Słowem: Wszyscy rasowi Terranie, Zergowie i Protossi polegli, a zostały tylko takie ćmy jak Raynor, Zeratul czy Kerrigan, która, moim zdaniem, jest kompletnie niewpasowana w uniwersum Starcrafta, szczególnie z tymi szantażami na Protossów w czasie Brood Wara. Dobrze, że został chociaż klimatyczny Arcturus, ale teraz pełni rolę "strasznego oprawcy z 3 planu zdarzeń". Co do tego "smutku" Kerrigan - Myślę, że ona, jako człowiek, tylko zyskała, bo jeszcze przed infekcją była okropnym potworem, który odrąbał głowę ojcu Mengska, była i nadal jest bezuczuciowym, zamkniętym głęboko w sobie stworzeniem, tak samo jak każdy inny Ghost, a ten fakt jeszcze potęguje to, iż jest Zergiem, co samo w sobie daje jeszcze władzę nad całym rojem, czyli same bonusy. Ja bym się bardziej martwił o brak zajęcia jako królowej, ale "Ekskluzywne" nagranie pokazało nam, że i pewnie z nudów sama chodzi po polu bitwy. Ale i tak nie ma po co tego roztrząsać. Czy ktoś głębiej przyglądał się morderstwu całej rodziny Arcturusa?
Zapisane

Winth
Level 4-3
*
Wiadomości: 75


Commence nullification of data link.


« Odpowiedz #16 dnia: Stycznia 23, 2010, 01:33:01 am »

Cytuj
lecz nie ulega wątpliwości, że w otoczeniu samych śmierdzących, wynaturzonych Zergów musi jej być baaaardzo smutno.

Istnieją wskazówki na takie oddziaływanie jej człowieczeństwa na nią, ale jedank z drugiej strony bardziej wygląda na to, że podoba się jej to, kim jest.

Cytat: Zardon
To by było zbyt piękne gdyby tak po prostu Królowa Ostrzy została zabita przez Raynora czy Zeratula.

Umrzyj :<
Cytat: Ghoster
A ja myślę, że cała ta fabuła Starcrafta została zrąbana, wszystko co najlepsze zginęło pod koniec Broodwara, albo właśnie ginie w SC2. Konfederacja, czyli ci prawdziwi Terranie, którzy przybyli z Ziemii i byli potęgą militarną najzwyczajniej umarli, i chyba tylko samobójstwo DuGallea mnie ruszyło, bo reszta taka w stylu "zabito X ludzi" nie robi żadnego wrażenia.
*obligatory Stalin quote*
BTW, co ma Konfederacja do DuGalle'a? I kim są "prawdziwi Terranie", bo to brzmi dość mało konkretnie? UED do takiego standardu zresztą nie pasuje, biorąc pod uwagę, że z Terranami spotykamy się jako z tą całą masą kryminalistów i innej hołoty, wysłanych w kosmos, by nie przeszkadzali na Ziemi.
Cytuj
Overmind, czyli prawdziwy Zerg, którego postać była bardzo unikalna, także zginął
Ja osobiście uważam, że Kerrigan jest tu jak Pratchettowe koty - stają się prawdziwsze i prawdziwsze, aż w ich prawdziwość nie da się wątpić.

Ciężej zresztą utożsamiać rasę insektoidów z Hivemindem którego epicentrum stanowi wielkie oko wiszące sobie w nieokreślonej przestrzeni (i które śmiesznie się trzęsie), kiedy mamy fanserwis w postaci sexy Kerrigan, której głosu użycza Glynnis Talken Campbell.

Co prawda nie wiem, co znaczy "prawdziwy" Zerg, biorąc pod uwagę, że zarówno Overmind jak i Kerrigan to produkt mutacji, eksperymentów i (przyspieszonej) ewolucji (hmm, Forced Evolution? Gdzie to już słyszałem?...), ale niech będzie. :P

Cytuj
Słowem: Wszyscy rasowi Terranie, Zergowie i Protossi polegli, a zostały tylko takie ćmy jak Raynor, Zeratul czy Kerrigan

RACJA! Writerzy Blizzarda - z raz obranej drogi nie zawracajcie w tył! Nie opuszczać wiary w honor Terrańskiej/Protosskiej/Zergowskiej rasy! Jakimś cudem wszyscy wymienieni są niedorobieni... ...nie wiem do końca czemu. Jeśli mam rozumieć zamysł autora, to przecież Mengsk żyje i odbudowuje się i wiedzie się jemu i jemu synowi nieźle, Artanis też nie zasypia gruszek w popiele...

JR(aynora), JK(errigan) [to by mi się nawet podobało...] i JZ(eratula) na 100%!!! (Ja na 50% bo się trochę boję.)
Cytuj
zdaniem, jest kompletnie niewpasowana w uniwersum Starcrafta, szczególnie z tymi szantażami na Protossów w czasie Brood Wara

To było właśnie najfajniejsze! Podziwiać, jak Kerrigan wszystkich roluje i rozkręca różnorakie gambity Xanatosowskie. Dzięki kampanii Zergom w Brood Warze gram właśnie Zergami. I czemu nie pasuje? StarCraft to wielka manipulacja, jeśli się zastanowić. Mengsk manipuluje Raynorem, Aldaris i Conclave - Protossami (w sposób zaiste autorytarny), Kerrigan manipuluje wszystkimi, Tassadar manipuluje Kerrigan (co przyczyniło się do śmierci Zasza), Duran manipuluje Kerrigan... coś w stylu motywu.
Cytuj
że został chociaż klimatyczny Arcturus, ale teraz pełni rolę "strasznego oprawcy z 3 planu zdarzeń".

Ale o co chodzi? Nie wyobrażam sobie innej roli dla Mengska w Brood Warze, zwłaszcza, że rozwija wątek upadku i podniesienia się jego Dominium, co się przyda w SC2.

 
Cytuj
Co do tego "smutku" Kerrigan - Myślę, że ona, jako człowiek, tylko zyskała, bo jeszcze przed infekcją była okropnym potworem, który odrąbał głowę ojcu Mengska, była i nadal jest bezuczuciowym, zamkniętym głęboko w sobie stworzeniem, tak samo jak każdy inny Ghost, a ten fakt jeszcze potęguje to, iż jest Zergiem, co samo w sobie daje jeszcze władzę nad całym rojem, czyli same bonusy. Ja bym się bardziej martwił o brak zajęcia jako królowej, ale "Ekskluzywne" nagranie pokazało nam, że i pewnie z nudów sama chodzi po polu bitwy. Ale i tak nie ma po co tego roztrząsać. Czy ktoś głębiej przyglądał się morderstwu całej rodziny Arcturusa?

Niejaki Gendo Ikari też sądzi, że nie istnieje coś takiego jak backdraft psychiczny, kiedy jako dziecko zmuszany jesteś do rygorystycznego treningu i wykorzystywania ze strony wyżej postawionych.

Aha, i "bezuczuciowym"?

*FLASHBACK*
"Arcturus, have you lost your mind?"

"You pig!"
"What? I haven't even said anything yet!"
"Yeah, but you were thinking it!"

[Obiekcje Kerrigan co do wykorzystania Zergów przeciwko Konfederacji i w konsekwencji moralne rozterki na temat całej masakry na Tarsonis]

...
Rzeczywiście. Kompletnie bezuczuciowa postać. Ale aferki się zdarzają.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 23, 2010, 01:40:45 am wysłana przez Winth » Zapisane

Yuki Nagato <3
Negro
Abaddon
Administrator
*****
Wiadomości: 173


The Armageddon is coming...


« Odpowiedz #17 dnia: Lutego 18, 2010, 08:27:38 pm »

Słowem: Wszyscy rasowi Terranie, Zergowie i Protossi polegli, a zostały tylko takie ćmy jak Raynor, Zeratul czy Kerrigan

Zeratul ćmą? Nie zapominaj, że gdyby nie On, Tessadar nie byłby w stanie pokonać Overminda. To właśnie połączone nauki Protossów z Aiur i Mrocznych Templariuszy, których nauczył się od Zeratula pozwoliły mu zgładzić "Zerga naczelnego".
Zapisane

Ghoster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52


Przewrócić kulkę...


« Odpowiedz #18 dnia: Lutego 19, 2010, 06:44:39 pm »

Cytuj
I kim są "prawdziwi Terranie", bo to brzmi dość mało konkretnie?
Ci z Ziemii, którzy służą temu, do którego ich wysłano, a nie jacyś rebelianci.

Cytuj
UED do takiego standardu zresztą nie pasuje, biorąc pod uwagę, że z Terranami spotykamy się jako z tą całą masą kryminalistów i innej hołoty, wysłanych w kosmos, by nie przeszkadzali na Ziemi.
I to oczywiście zmienia fakt, że stworzyli potężne imperia takie jak U.E.D.?

Cytuj
Ciężej zresztą utożsamiać rasę insektoidów z Hivemindem którego epicentrum stanowi wielkie oko wiszące sobie w nieokreślonej przestrzeni (i które śmiesznie się trzęsie), kiedy mamy fanserwis w postaci sexy Kerrigan, której głosu użycza Glynnis Talken Campbell.
Ohh, o matko, no żebyś się nie udławił tą Kerrigan, jaka to ona seksowna i ilu ludzi ją stworzyło, wymień jeszcze człowieka który wyanimował jej portret. xd Wiesz, przy Overmindzie czuło się tę moc i potęgę, ta wielka istota, która kontroluje cały rój i tę unikalność płynącą z jego podobieństwa do innych z rasy. Kerrigan (i tym bardziej później Duran) dali Zergom jakiś głupi profil podobny do wojska gdzie jest wielki dowódca (Sarah) i ktoś niżej wypełniający brudną robotę (Samir). Mózgowce za to świetnie spisywali się w roli mocarnych, połączonych ze sobą istot, które kontrolują zastępy swoich wojsk.

Cytuj
Co prawda nie wiem, co znaczy "prawdziwy" Zerg, biorąc pod uwagę, że zarówno Overmind jak i Kerrigan to produkt mutacji, eksperymentów i (przyspieszonej) ewolucji (hmm, Forced Evolution? Gdzie to już słyszałem?...), ale niech będzie.
Prawdziwy Zerg, czyli taki, który dla gracza jest Zergiem, a nie mieszanką Zerga z kimś. Czy dla ciebie hydry to Hydraliski czy "Zergowskie ewolucje ze Slothiena"? Co do wirusa, chyba chodzi ci o FEV z Fallouta (Forced Evolutionary Virus).

Cytuj
RACJA! Writerzy Blizzarda - z raz obranej drogi nie zawracajcie w tył! Nie opuszczać wiary w honor Terrańskiej/Protosskiej/Zergowskiej rasy! Jakimś cudem wszyscy wymienieni są niedorobieni... ...nie wiem do końca czemu. Jeśli mam rozumieć zamysł autora, to przecież Mengsk żyje i odbudowuje się i wiedzie się jemu i jemu synowi nieźle, Artanis też nie zasypia gruszek w popiele...

JR(aynora), JK(errigan) [to by mi się nawet podobało...] i JZ(eratula) na 100%!!! (Ja na 50% bo się trochę boję.)
Mówię tylko, że ze wszystkich ras zostali sami jacyś buntownicy/rebelianci. Imperium Mengska będącego po prostu gościem, któremu udało się wyrwać, Mroczni Templariusze, czyli jacyś Protossi, którzy po prostu chcieli być indywidualistami, oraz Kerrigan, Terranka kontrolująca cały rój Zerga.

Cytuj
To było właśnie najfajniejsze! Podziwiać, jak Kerrigan wszystkich roluje i rozkręca różnorakie gambity Xanatosowskie. Dzięki kampanii Zergom w Brood Warze gram właśnie Zergami. I czemu nie pasuje? StarCraft to wielka manipulacja, jeśli się zastanowić. Mengsk manipuluje Raynorem, Aldaris i Conclave - Protossami (w sposób zaiste autorytarny), Kerrigan manipuluje wszystkimi, Tassadar manipuluje Kerrigan (co przyczyniło się do śmierci Zasza), Duran manipuluje Kerrigan... coś w stylu motywu.
Nie mówię o samym akcie manipulacji, tylko o tym jak ona to robi. To nie przypomina manipulacji. Grając w kampanię Brood Wara przypominała mi jakiegoś kolesia z Iraku, który wziął za zakładnika kapitana (w tym przypadku Raszagal) i kazała robić wszystkim co chce żeby spełnić jakiś cel. Nie wszystko kręci się wokół jakiejś starej, zgredziałej, Protosskiej baby, no proszę. Fajnie by było, jakby zagroziła zmasowaną inwazją w jakieś miejsce albo coś w tym stylu, ale żeby ktoś się zgodził na coś, poświęcając tysiące Protossów dla byle "Matriarch"? Co z tego, że jest stara i mądra? Dopóki są przywódcy tacy jak Zeratul to można spokojnie ją olać i nie tracić cennych wojowników.

Cytuj
Ale o co chodzi? Nie wyobrażam sobie innej roli dla Mengska w Brood Warze, zwłaszcza, że rozwija wątek upadku i podniesienia się jego Dominium, co się przyda w SC2.
Nie wyobrażasz sobie, bo fabuła SC2 traktuje o Raynorze i jego wieśniakach z "Floty". No jaki debil będzie służył facetowi, który jako dowódca "Najeźdźców Raynora" chodzi sobie w szmatach do baru i chleje whisky? To ma być przywódca? "Terrans = Rednecks", jak to ładnie ktoś gdzieś określił.

Cytuj
Rzeczywiście. Kompletnie bezuczuciowa postać. Ale aferki się zdarzają.
Oj no morderca też zapłacze jak mu będziesz młotkiem tłuc ręce i nogi. xd

Cytuj
Zeratul ćmą? Nie zapominaj, że gdyby nie On, Tessadar nie byłby w stanie pokonać Overminda. To właśnie połączone nauki Protossów z Aiur i Mrocznych Templariuszy, których nauczył się od Zeratula pozwoliły mu zgładzić "Zerga naczelnego".
Eee... No ok, no i co?
Zapisane

Der_SpeeDer
Global Moderator
*****
Wiadomości: 343


Jaszczury GÓRĄ!


« Odpowiedz #19 dnia: Lutego 21, 2010, 02:26:25 am »

Ci z Ziemii, którzy służą temu, do którego ich wysłano, a nie jacyś rebelianci.

No to Konfederacja NIE JEST czymś takim. Jeśli takie przyjmujesz rozumienie "rebeliantów", to Konfederaci są rebeliantami.

I to oczywiście zmienia fakt, że stworzyli potężne imperia takie jak U.E.D.?

Już mnie zaczynasz wkurzać. Tak ma wyglądać twoje uzupełnianie wiedzy na temat fabuły SC? Bo ja nie widzę postępów!
Może na dzień dobry podać ci rozwinięcie tego skrótu? Brzmi ono "United EARTH Directorate"! Mało to wymowne? To jest, do licha ciężkiego, rząd terrański, założony na Ziemi, który zastąpił rząd wcześniejszy - UPL (United Powers League), które to UPL dokonało właśnie wykopania z Błękitnej Planety elementu społeczeństwa uznawanego za zbędny, i który to element dopiero utworzył organizacje polityczne, od UED absolutnie, totalnie i kompletnie odrębne - Konfederację Terrańską, Kombinat Kel-Moriański, czy Protektorat Umojański. Będące i tak, jak to się wyraziłeś, ćmami w porównaniu do potęgi, jaką rozporządzał UED (te siły ekspedycyjne, jakimi kierował DuGalle, to ledwie ułamek sił zbrojnych Dyrektoriatu).
Konfederacja, tak samo jak Protektorat Umojański czy Dominium, nie ma NIC, ABSOLUTNIE NIC, wspólnego z UED. Wbij to sobie wreszcie to tego zakutego łba i przestań głupoty wypisywać na forum.

Wiesz, przy Overmindzie czuło się tę moc i potęgę, ta wielka istota, która kontroluje cały rój i tę unikalność płynącą z jego podobieństwa do innych z rasy. Kerrigan (i tym bardziej później Duran) dali Zergom jakiś głupi profil podobny do wojska gdzie jest wielki dowódca (Sarah) i ktoś niżej wypełniający brudną robotę (Samir).

Wydumane. Równie dobrze pod "profil podobny do wojska" można podpiąć system wcześniejszy, gdzie jest wielki dowódca (Overmind) i ktoś niżej wypełniający brudną robotę (Daggoth i reszta Cerebratorów). Nie widzę ani śladu racjonalizmu czy zdrowego sensu w twoich wypowiedziach, za to tony zacietrzewienia i tendencyjnego interpretowania faktów z gry.

Prawdziwy Zerg, czyli taki, który dla gracza jest Zergiem, a nie mieszanką Zerga z kimś.

No, ładnie. Nie dość, że imperialista, to jeszcze rasista...

Mówię tylko, że ze wszystkich ras zostali sami jacyś buntownicy/rebelianci.

Za to w oryginale całość terrańskich kolonii w sektorze Koprulu nie składała się wcale z buntowników (dla niekumatych: to była ironia w stanie czystym i kosmicznym).

Imperium Mengska będącego po prostu gościem, któremu udało się wyrwać

Konfederacja - imperium zwyczajnych gości, którzy po prostu mieli tego farta, że im ATLAS pomagał w rozwoju.
Ja też tak mogę chrzanić. Postaraj się bardziej.

Nie mówię o samym akcie manipulacji, tylko o tym jak ona to robi. To nie przypomina manipulacji. Grając w kampanię Brood Wara przypominała mi jakiegoś kolesia z Iraku, który wziął za zakładnika kapitana (w tym przypadku Raszagal) i kazała robić wszystkim co chce żeby spełnić jakiś cel.

Czyli z całości manipulacji Kerrigan, obejmującej całość wydarzeń przedstawionych w Brood War, pamiętasz tylko fakt porwania Raszagal (w dodatku z typową dla ciebie "argumentacją").
Doprawdy, wymarzony człowiek, żeby krytykować warstwę merytoryczną gry!

Nie wyobrażasz sobie, bo fabuła SC2 traktuje o Raynorze i jego wieśniakach z "Floty". No jaki debil będzie służył facetowi, który jako dowódca "Najeźdźców Raynora" chodzi sobie w szmatach do baru i chleje whisky?

I oczywiście robi to publicznie oraz pokazując wszystkim, jak się stoczył. I oczywiście ludzie tak po prostu zapomną, co to za jeden, i czego dokonał podczas Wielkiej Wojny. I oczywiście ludziom mającym więcej oleju w głowie, nie cierpiącym Dominium, nie przyjdzie na myśl, żeby przystać do grupy, która obrała sobie za cel obalenie tego rządu... dobra, już mi się nie chce gadać.

Oj no morderca też zapłacze jak mu będziesz młotkiem tłuc ręce i nogi. xd

I znowu. Bo tak się Ghosterowi zachciało. Choćby z briefingów i wypowiedzi postaci wręcz wyzierała ich osobowość, on to i tak sprowadzi do jednego, wygodnego dla siebie mianownika.

Eee... No ok, no i co?

I jeszcze raz.
Skończ waść, wstydu oszczędź.
Zapisane

"Mów mądrze do głupca, a nazwie cię idiotą"

Eurypides
Ghoster
Level 3-5
*
Wiadomości: 52


Przewrócić kulkę...


« Odpowiedz #20 dnia: Lutego 21, 2010, 12:33:54 pm »

Cytuj
No to Konfederacja NIE JEST czymś takim. Jeśli takie przyjmujesz rozumienie "rebeliantów", to Konfederaci są rebeliantami.
No i dobra, pomyliłem się i przyznaję to. xd

Cytuj
Już mnie zaczynasz wkurzać. Tak ma wyglądać twoje uzupełnianie wiedzy na temat fabuły SC? Bo ja nie widzę postępów!
Może na dzień dobry podać ci rozwinięcie tego skrótu? Brzmi ono "United EARTH Directorate"! Mało to wymowne? To jest, do licha ciężkiego, rząd terrański, założony na Ziemi, który zastąpił rząd wcześniejszy - UPL (United Powers League), które to UPL dokonało właśnie wykopania z Błękitnej Planety elementu społeczeństwa uznawanego za zbędny, i który to element dopiero utworzył organizacje polityczne, od UED absolutnie, totalnie i kompletnie odrębne - Konfederację Terrańską, Kombinat Kel-Moriański, czy Protektorat Umojański. Będące i tak, jak to się wyraziłeś, ćmami w porównaniu do potęgi, jaką rozporządzał UED (te siły ekspedycyjne, jakimi kierował DuGalle, to ledwie ułamek sił zbrojnych Dyrektoriatu).
Konfederacja, tak samo jak Protektorat Umojański czy Dominium, nie ma NIC, ABSOLUTNIE NIC, wspólnego z UED. Wbij to sobie wreszcie to tego zakutego łba i przestań głupoty wypisywać na forum.
No spoko, tylko żebym to ja jeszcze wiedział, do czego ty to napisałeś? Napisałem, że U.E.D. jest potęgą militarną, a ty mi zacząłeś prawić o Kel-Morianach i Umoji. Co to ma do rzeczy?

Cytuj
Wydumane. Równie dobrze pod "profil podobny do wojska" można podpiąć system wcześniejszy, gdzie jest wielki dowódca (Overmind) i ktoś niżej wypełniający brudną robotę (Daggoth i reszta Cerebratorów). Nie widzę ani śladu racjonalizmu czy zdrowego sensu w twoich wypowiedziach, za to tony zacietrzewienia i tendencyjnego interpretowania faktów z gry.
Czy ja znów wyczuwam coś więcej niźli rozmowę? To przestaje być zabawne, o ile dyskusje na różne tematy i debatowanie o czymś jest interesujące, co odpieranie argumentów, które wyglądają jakby miały zmienić mój sposób myślenia jest conajmniej... Upierdliwe.

Cytuj
No, ładnie. Nie dość, że imperialista, to jeszcze rasista...
Ohh, a ty konserwata? No błagam, znów teksty, wyrażające naszą wspólną nieżyczliwość...

Cytuj
Doprawdy, wymarzony człowiek, żeby krytykować warstwę merytoryczną gry!
No tak, bo Starcraft to jest wielki przekaz, którego ja nie rozumiem, ta wciągająca fabuła powalająca na kolana wszystkie produkcje. Znów takie teksty. Zakładam, że nie grałeś nigdy w takie dzieła jak Planescape? Proponuję ci zagrać, bo SC nie jest superprodukcją pod względem fabularnym. Fabuła SC jest po prostu *dobra*.

Cytuj
I oczywiście robi to publicznie oraz pokazując wszystkim, jak się stoczył.
Nie, nie siedzi w publicznym barze przy ladzie, nie pije whisky i nie może wejść do środka jakiś Marine, prawda?

Cytuj
I oczywiście ludzie tak po prostu zapomną, co to za jeden, i czego dokonał podczas Wielkiej Wojny. I oczywiście ludziom mającym więcej oleju w głowie, nie cierpiącym Dominium, nie przyjdzie na myśl, żeby przystać do grupy, która obrała sobie za cel obalenie tego rządu...
Pijak ocalił tysiące ludzi, ale to raczej nie zmienia faktu, że to pijak. Chyba, że to tylko mój, indywidualny punkt widzenia.

Cytuj
Skończ waść, wstydu oszczędź.
Brzmi to bardzo epicko gdy powtarzasz się (dalej, odgryź mi się xd).

Czy musimy robić powtórkę z tamtego tematu?
Zapisane

Belwar
Level 2-3
*
Wiadomości: 15



« Odpowiedz #21 dnia: Lutego 21, 2010, 02:32:01 pm »

Cytuj
No spoko, tylko żebym to ja jeszcze wiedział, do czego ty to napisałeś? Napisałem, że U.E.D. jest potęgą militarną, a ty mi zacząłeś prawić o Kel-Morianach i Umoji. Co to ma do rzeczy?
Rozchodzi się o to, że UED miało start już zapewniony i stworzenie mocarstwa z pewnością nie było tak trudne jak w przypadku Terran z Koprulu.

Cytuj
No tak, bo Starcraft to jest wielki przekaz, którego ja nie rozumiem, ta wciągająca fabuła powalająca na kolana wszystkie produkcje. Znów takie teksty. Zakładam, że nie grałeś nigdy w takie dzieła jak Planescape? Proponuję ci zagrać, bo SC nie jest superprodukcją pod względem fabularnym. Fabuła SC jest po prostu *dobra*.
Planescape to dzieło stworzone dla fabuły i wyborów. Starcraft ma nacisk położony na co innego, a fabuła, nawet jeśli świetnie wymyślona, nie ma po prostu miejsca, aby rozwinąć się w briefingach. Pozostają jeszcze książki, ale książki pisane do uniwersum gry jakoś mnie nie pociągają ambitnością ;>
Cytuj
Pijak ocalił tysiące ludzi, ale to raczej nie zmienia faktu, że to pijak. Chyba, że to tylko mój, indywidualny punkt widzenia.
Tu masz rację, za nieodpowiedzialnym *byłym* bohaterem mało kto pójdzie, nawet, jeśli będzie darzył go szacunkiem za minione czyny. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że Raynor staczać się chyba będzie w przerwie między BW a WoL, Zeratul odwiedzie go od opierniczania się i stanie na nogi. Przecież w tym pancerzu Marina z cygarem wygląda epicko...
Zapisane
SirRaspberry
VIP
*
Wiadomości: 354


Krystal fan


« Odpowiedz #22 dnia: Lutego 23, 2010, 09:14:36 pm »

Planescape to dzieło stworzone dla fabuły i wyborów. Starcraft ma nacisk położony na co innego, a fabuła, nawet jeśli świetnie wymyślona, nie ma po prostu miejsca, aby rozwinąć się w briefingach. Pozostają jeszcze książki, ale książki pisane do uniwersum gry jakoś mnie nie pociągają ambitnością ;>
Współczuję, bo omijają Cię naprawdę dobre książki. A te z uni SC opowiadające o Terranach są naprawdę wciągające i można fajnie spojrzeć na wielkie wydarzenia z perspektywy zwykłego pionka.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 01, 2010, 10:18:53 pm wysłana przez Der_SpeeDer » Zapisane

And that's to say "thank you".
Der_SpeeDer
Global Moderator
*****
Wiadomości: 343


Jaszczury GÓRĄ!


« Odpowiedz #23 dnia: Lutego 23, 2010, 09:27:57 pm »

No spoko, tylko żebym to ja jeszcze wiedział, do czego ty to napisałeś? Napisałem, że U.E.D. jest potęgą militarną, a ty mi zacząłeś prawić o Kel-Morianach i Umoji. Co to ma do rzeczy?

Już nie mam siły.
To, że kryminaliści i inna hołota, o których mówił Winth, NIE ZAŁOŻYLI UED. Tyle w kwestii sensu twojego stwierdzenia „a bo oni założyli potężne imperia, takie jak U.E.D.”. Także odnośnie tego, że „imperia” założone przez buntowników w Koprulu były muchami w porównaniu do tego, czym rozporządzał UED.

Czy ja znów wyczuwam coś więcej niźli rozmowę? To przestaje być zabawne, o ile dyskusje na różne tematy i debatowanie o czymś jest interesujące, co odpieranie argumentów, które wyglądają jakby miały zmienić mój sposób myślenia jest conajmniej... Upierdliwe.

A nikt ci nigdy nie mówił, że tylko krowa nie zmienia swoich poglądów, że to piszesz?

Ohh, a ty konserwata? No błagam, znów teksty, wyrażające naszą wspólną nieżyczliwość...

Tamten tekst był bardziej żartobliwy, niż na serio, ale skoro już musisz...
Zergowie ewoluują w ten sposób, że do swojego DNA dodają elementy napotykanych istot, później je doskonaląc i w ten sposób stając się coraz potężniejszymi. A ty wyskakujesz ze stwierdzeniem, że Hydraliski czy Ultrale to nie są „prawdziwi Zergowie”. Na tej samej zasadzie, ty nie jesteś prawdziwym człowiekiem – bo „prawdziwi ludzie” to były australopiteki czy inni troglodyci.

No tak, bo Starcraft to jest wielki przekaz, którego ja nie rozumiem, ta wciągająca fabuła powalająca na kolana wszystkie produkcje. Znów takie teksty. Zakładam, że nie grałeś nigdy w takie dzieła jak Planescape? Proponuję ci zagrać, bo SC nie jest superprodukcją pod względem fabularnym. Fabuła SC jest po prostu *dobra*.

Co to za porównanie, na miłość boską? Planescape jest grą tworzoną dla fabuły, i dla niej przede wszystkim. A StarCraft należy do gatunku, gdzie u konkurencji fabuła pełni niejednokrotnie rolę tendencyjną. Tymczasem w SC jest inaczej – jest tam cała wielowątkowa warstwa fabularna, z charyzmatycznymi postaciami z ich własną osobowością. Fabuły mu starczyło, aby dało się wykroić z niej szereg książek (zresztą owe książki ledwie liznęły jak dotąd cały „lore” StarCrafta), i aby mieć w jego przypadku do czynienia z przełamaniem części stereotypów i schematów, rządzących SF (z motywem inwazji ufoli na Ziemię na czele).

Nie, nie siedzi w publicznym barze przy ladzie, nie pije whisky i nie może wejść do środka jakiś Marine, prawda?

Kajuta na Hyperionie publicznym barem raczej nie jest.
Zapisane

"Mów mądrze do głupca, a nazwie cię idiotą"

Eurypides
R2D2
Level 2-5
*
Wiadomości: 22


Dam dada damm dam dadada damm dam dadada ;)


« Odpowiedz #24 dnia: Marca 23, 2010, 10:48:19 pm »

Kerrigan postacią tragiczną raczej nie jest, choćby i z tego powodu, że nie została postawiona przed jakimiś niezwykle złożonymi wyborami. Po przemianie przez Overminda wyzbyła się swego człowieczeństwa. Bardziej tragiczne są jakiekolwiek inne dramatis personae, jak choćby Raynor. Ale on ma swój osobny wątek, więc o nim się nie wypowiadam :D.

BTW, witam ponownie po chwilowej (półrocznej ledwie :P) nieobecności.
« Ostatnia zmiana: Marca 23, 2010, 11:46:13 pm wysłana przez Der_SpeeDer » Zapisane

deimos0
Newsman
*
Wiadomości: 251


Light's champion in stronghold of darkness


« Odpowiedz #25 dnia: Marca 24, 2010, 07:39:59 pm »

Fakt, po przemianie dramatyzm Kerrigan utonął w ogólnym zniszczeniu :D. Po prawdzie tragicznie wygląda to z ludzkiego punktu widzenia - utrata człowieczeństwa budzi współczucie ;).
Zapisane

"There is no greater burden than choosing who to save" - Kamahl, Fist of Krosa
R2D2
Level 2-5
*
Wiadomości: 22


Dam dada damm dam dadada damm dam dadada ;)


« Odpowiedz #26 dnia: Lipca 31, 2010, 10:33:32 pm »

SPOILERY, nie przeszedłeś kampanii, nie czytaj!



I jak wrażenia po SC2? Podoba wam się nowa, odmieniona Kerrigan? Nie ma co, Jim jak ten rycerz na białym rumaku wziął i uratował swoją księżniczkę xD. Choć osobiście uważam, że właśnie podpisał wyrok na całą galaktykę, pozbawiając Sarę jej zdolności.
« Ostatnia zmiana: Lipca 31, 2010, 11:29:53 pm wysłana przez Der_SpeeDer » Zapisane

sap
Recenzent
*
Wiadomości: 270


« Odpowiedz #27 dnia: Lipca 31, 2010, 11:05:49 pm »

No, właśnie tego się boję... nie przeszedłem do końca, ale z tego, co zrozumiałem...
To znaczy, że definitywnie straci kontrolę nad rojem? To trzeba zbudować im nowego przywódcę, zanim cykl zostanie brutalnie przerwany i ciemność pochłonie nas wszystkich!
« Ostatnia zmiana: Lipca 31, 2010, 11:30:50 pm wysłana przez Der_SpeeDer » Zapisane
Der_SpeeDer
Global Moderator
*****
Wiadomości: 343


Jaszczury GÓRĄ!


« Odpowiedz #28 dnia: Lipca 31, 2010, 11:33:51 pm »

SPOILERY, nie przeszedłeś kampanii, nie czytaj!

Jestem modem. Chcąc nie chcąc, musiałem...

To trzeba zbudować im nowego przywódcę, zanim cykl zostanie brutalnie przerwany i ciemność pochłonie nas wszystkich!

A od czego kampania Zergów? Tak jak Wings of Liberty opiewa Terran, tak w Heart of the Swarm (tak brzmi tytuł?) będziemy mieli wkład Zergów w konflikt.
Zapisane

"Mów mądrze do głupca, a nazwie cię idiotą"

Eurypides
radanat
Level 4-1
*
Wiadomości: 59

Fan Of Clannad


« Odpowiedz #29 dnia: Sierpnia 01, 2010, 06:59:51 am »

No ale przecież na stronie gry-online.pl jest napisane, że w drugiej części będziemy grać Kerrigan.

CYTUJĘ:

"Heart of the Swarm jest drugą częścią składającą się na trylogię StarCrafta II. Oferuje ona przede wszystkim bardzo rozbudowaną kampanię przedstawiającą losy Zergów. Frakcja ta powraca, by siać przerażenie i znowu zawalczyć o zdominowanie wszechświata. W grze wcielamy się w postać Kerrigan, znanej także jako Queen of Blades. Bohaterka niegdyś była człowiekiem, jednak po schwytaniu przez Zergów i przeprowadzonych zabiegach, stała się charyzmatyczną przywódczynią tej rasy. Kampania Zergów, w odróżnieniu od przygód Terran i Protossów, skupia się na elementach RPG, więc podczas zabawy możemy rozwijać naszą postać oraz gromadzić wiele różnych przedmiotów i broni."

Chociaż ten napis "Frakcja ta powraca, by siać przerażenie i znowu zawalczyć o zdominowanie wszechświata" także mi się nie podoba.

Ja sądzę, że nawet gdy znowu stała się Zergiem, nie straciła swoich psionicznych zdolności (zapewne nadal jest psionikiem klasy 12). Więc nie zdziwiłbym się, gdyby ona pokierowała rojem w Heart of the Swarm.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 01, 2010, 10:17:52 pm wysłana przez Der_SpeeDer » Zapisane

 
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
« poprzedni następny »