StarCraft Area Forum

Offtopic => Dyskusje dowolne => Wątek zaczęty przez: Ghoster w Stycznia 31, 2010, 12:05:00 am

Tytuł: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Stycznia 31, 2010, 12:05:00 am
Od pewnego czasu fascynuję się sesjami RPG we wszelakich klimatach, w tym miejscu zadaję pytanie, czy znalazłoby się tutaj na tyle chętnych, byśmy sami stworzyli małą sesję w uniwersum Starcrafta? Chodzi mi oczywiście o grę storytelling, bez rzucania kośćmi (męczące to jest na forach internetowych), tylko "MG: No to ponosisz konsekwencje tego czynu". Czy znalazła by się tutaj odpowiednia ilość zapaleńców/szukających rozrywki ludzi, którzy wzięli by udział w tym?
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: ComboMaster w Stycznia 31, 2010, 11:32:32 am
Jeśli masz na myśli coś takiego jak "Dungeons & Dragons" to ja bardzo chętnie wezmę udział :)
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: sap w Stycznia 31, 2010, 12:28:28 pm
Próbowałem grać z kumplami w D&D, ale jakoś chyba nie jestem do tego stworzony... tak czy siak, chętnie spróbuję.
Zależy kto będzie GM. :D
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Zardon w Stycznia 31, 2010, 03:50:45 pm
Ja również chętnie bym zagrał... o ile będę miał wolny termin.  Ale w każdym razie podoba mi się :).
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Belwar w Stycznia 31, 2010, 08:33:43 pm
Jeśli wygospodarowałbym czas, to na pewno chętnie bym spróbował. Swojego czasu nawet założyłem temat na starym forum, gdzie zapraszałem do mojego (no, częściowo) forum  z sesjami (miałem wtedy avat z corsairem), ba Ghoster nawet mi odpowiedział :D
A w D&D też trochę swojego czasu pykałem, ale nic poważnego (gry kończyły się tym, że zjadali nas Murzyni albo jeszcze gorzej).
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lutego 02, 2010, 08:53:34 pm
Co powiecie na taki schemat?

(http://www.scarea.pl/heroes/portraits/tz_duran.gif)
Imię: Larry
Nazwisko: Nieznane
Ksywa: Brak
Klasa: Firebat
Umiejętności: Stimpak, Granat Dymny, Napalm.
Wygląd:
(http://i49.tinypic.com/2r40ad0.png)
Opis: Larry jest {...}.

+ Parę takich statystyk jak celność (raczej w stylu "mierna/dobra, niż na punkty, ale można to zacząć punktami "1/5/2/5", a potem zmienić na słowne określenia). Stawiałbym na grę, w której bardziej myślimy niż opieramy się o nasze statystyki, więc jedyne prawdziwe różnice tkwiłyby w klasie postaci, ale i te można trochę podrasować (Marine: Stimpack, Pancerz biologiczny, rozstawienie działka, flary. Firebat: Granat dymny, Napalm, Pancerz Wspomagany, Medyk: Leczenie, Flara Optyczna. Reaper: Minowanie, Amunicja magnetyczna/elektryczna. Snajper: Strzał celowany... Lockdown?). Ta, mile by było zagrać z jakimś Reaperem/Snajperem w drużynie, tak dla unowocześnienia Starcrafta. Z chcęcią byłbym też graczem, gdyby znalazł się jakiś MG.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 03, 2010, 10:50:45 am
Ja już rezerwuję firebata-sapera. Dziś albo jutro będę miał gotowa kartę postaci.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: sap w Lutego 03, 2010, 11:39:36 am
A można być nie-Terranem? I kto chce GMować? Ja się do tego nie nadaję...
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Belwar w Lutego 03, 2010, 04:40:24 pm
A jeśli Terran, to tylko piechota? Tzn. rozumiem, że bez sensu byłoby grać batkiem i Marinem (lol), ale czy np. Vulture wchodziłby w grę? Wszystko też zależy od terenu, na jakim się to będzie dziać... Ewentualnie może wziąć jakiegoś nędznego żołnierza piechoty, który jednak ma zdolności w kierowaniu czymś takim?
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lutego 03, 2010, 08:35:43 pm
Raczej ta karta przyda się do pokazania, jak kart nie robić, tym bardziej, że nikt jeszcze jasno nie określił jak mają one wyglądać.
Statystyk nikt nie spisał, umiejętności też nie, a takie rzeczy jak siła, wzrost czy umięśnienie nie mają żadnego znaczenia. Dlaczego? Proponuję oglądnąć raz jeszcze trailer SC2. O wszystkim dla Marinea decyduje pancerz.
Poza tym ekwipunku raczej gracz sobie nie przydziela, a może conajwyżej zasugerować. Postaram się jeszcze dzisiaj spisać wszystko co potrzebne, i nadal czekam na jakiegoś MG, bo i ja bym z chęcią pograł, chyba że niektórzy nie mają nic przeciw mistrzowi mającemu postać. xd
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: ComboMaster w Lutego 03, 2010, 08:57:30 pm
"i nadal czekam na jakiegoś MG, bo i ja bym z chęcią pograł, chyba że niektórzy nie mają nic przeciw mistrzowi mającemu postać"
Jak nie będziesz sobie niczego ułatwiał to ok.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 04, 2010, 12:09:06 am
Ej, przecież to jest storytelling, nie? Poza tym postać to CZŁOWIEK, a nie pancerz. Pancerz można zdjąć, pójść do mesy zjeść śniadanie i tam wyskakuje na ciebie Zergling. Skąd będziesz wiedział czy poradzi sobie z nim moja postać panie GM-ie? Poza tym to niżej to takie podsumowanie a nie punkty.

ps. Myślałem że w storytellingu ja sam se mogę stworzyć postać...
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lutego 04, 2010, 07:30:55 am
Cytuj
Ej, przecież to jest storytelling, nie?
ps. Myślałem że w storytellingu ja sam se mogę stworzyć postać...
A co to ma za znaczenie, czy to storytelling czy oparte o jakiś system? Sesja to sesja, gracze tworzą postacie według schematu wyznaczonego przez prowadzącego. "Poproszę Miniguna dla mojego orka na początek".

Cytuj
Poza tym postać to CZŁOWIEK, a nie pancerz.
A ludzie są w tych pancerzach *zawarci*.

Postaram się jutro spisać wszystko.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 04, 2010, 09:45:52 am
Primo: Wypadałoby opisać coś więcej w swojej postaci niż tylko to co przyda się w walce. Nie chcę wcielać się w pancerz bo to byłoby po prostu nudne.
Secundo: Nie wybrałem sobie żadnego ekwipunku. Podałem tylko informację co moja postać potrafi wytworzyć, czym walczyć. Jeśli się nie podoba bo za bardzo wypasiona to możesz powiedzieć.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 04, 2010, 04:30:57 pm
Ja mógłbym się ew. podjąć prowadzenia. Mam kilka pomysłów, co mogłoby się dziać ;). Jeśli jesteście chętni oddać się pod moje mistrzowanie, to dajcie znać, zacznę przygotowywać sobie jakiś scenariusz. ^_^
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 04, 2010, 04:53:22 pm
Ja jestem za - pod warunkiem, że już mistrzowałeś w erpegach.   ;)
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lutego 04, 2010, 06:44:53 pm
No i świetnie, dobrze by też było, żeby sesja nie była przesadnie długa. Myślę, że na 30 stron mocno rozbudowanych wypowiedzi starczy, jeśli wszyscy mają zamiar oczywiście grać do końca. I przede wszystkim - jaką mamy swobodę w kreowaniu świata? Chodzi mi o to, co możemy kontrolować w naszych wypowiedziach, a co nie?
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Zardon w Lutego 05, 2010, 04:51:22 pm
Swobodą gracza niech zajmie się MG. Póki co to ja czekam na kartę postaci  :), bo to jest chyba najistotniejsze jak na obecną chwilę.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 05, 2010, 05:37:03 pm
Kartą postaci możesz zająć się już teraz. Później tylko trochę ją zmienisz, ale historia i opis charakteru postaci to w każdej chyba będą :P
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 06, 2010, 09:58:58 am
Grałem w RPGi od 12 roku życia (teraz mam 22 ^^) i mistrzować też przyszło nie raz. Kart postaci nie będzie w ogóle (po co do takiej sesji?). Proszę aby każdy wykreował sobie mniej więcej wizerunek swojego bohatera i napisał tutaj jego KRÓTKĄ historię. Zaczniemy w miejscu w którym grupka przestępców (gracze) czeka na wyrok na Ziemi. Więc proszę darować sobie takie cuda jak klasy postaci, ekwipunek czy ranga (lol :D). Przypominam, a graczy bez większego stażu uświadamiam, takie smaczki jak negatywne cechy postaci i ciekawe historie, fobie, traumy etc. są na ogół premiowane ^_-
Proszę o zachowanie formatu
Imię oraz Nazwisko:
wiek:
pełć: (błąd zamierzony)
wygląd: (proszę o niepisanie tutaj esejów o włosach, groźnym spojrzeniu czy stwarzanej mrocznej aurze)
ksywka z ciupy lub z gangu: (jeśli postać taką posiada)
za co siedzisz: (tutaj pełna dowolność)
co robiłeś zanim wpadłeś w "złe towarzystwo":
korzenie: (kim są twoi rodzice, o ile ich masz, co się z nimi dzieje, skrót dzieciństwa)

Każda kolejna osoba proszona jest o cytowanie poprzednika, usunięcie tagów "quote" i ew. usunięcie śmieci tak aby za każdym razem ostatni post w temacie zawierał pełną listę postaci. Przyjmujemy zapisy ^_^ Limit, 10 osób.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 06, 2010, 10:58:27 am
Imię i nazwisko: Leonard Cranmer

Wiek: 34 lata

Płeć: Mężczyzna

Wygląd: Leonard jest niezbyt umięśnionym (jak na ichniejsze standardy) i niezbyt wysokim człowiekiem o ciemnym obliczu. Ma krótkie czarne włosy i głębokie niebieskie oczy. Ma dużą bliznę na lewym nadgarstku. Nosi okrągłe czarne okulary.

Ksywa z ciupy: Świetlik

Za co siedzi: Za wysadzenie wpływowego człowieka.

Co robił, zanim wpadł w "złe towarzystwo": Średniozamożna rodzina i dobra szkoła. Poszedł na studia chemiczne, ale jego problemem była fascynacja ogniem. Mając odpowiednie fundusze, szybko nauczył się wysadzać, podpalać, dymić i truć. Z początku zabawa, z czasem wplątało go to w złe towarzystwo. Zaczął udzielać się w gangu i testować czystość sprowadzanych narkotyków. Jego gang wszedł w konflikt z pewnym bogatym i wpływowym dealerem, więc zaplanowali wysadzić go razem z rezydencją. Po wszystkim, gdy policja deptała im po piętach, gang wydał Leonarda. Tak dostał dożywocie.

Korzenie: Zwykła rodzina. Leonardo szybko stracił z nimi jakikolwiek kontakt, przestali się nim interesować.

Opis: Leonard jest za mało ambitny i mądry żeby być w kręgu naukowców i dowódców. Zawsze się gdzieś ustawi w ten sposób, aby było mu jak najlepiej i miał względny spokój. Jest chłodny, nigdy nie daje się ponieść emocjom, jest obojętny na wiele rzeczy. Nie jest odważny, zawsze stara się unikać niebezpiecznych sytuacji. Jest bystry, przebiegły i ma naturę odkrywcy, ale nie ma smykałki do dowodzenia ludźmi. Leonard jest małomówny, ale nie wrogi. Ma specyficzny humor i nawet w obliczu śmierci jest w stanie powiedzieć coś śmiesznego. Najczęściej tylko dla niego. W walce używa granatów i ładunków wybuchowych. Potrafi stworzyć coś bojowego z wielu rzeczy „domowego użytku”, więc można nazwać go MacGyverem. Nie lubi się szprycować Stimpackiem, twierdzi że to wyżera mu mózg. Podsumowując: Jest inteligentny i przebiegły, ale nie lubi dowodzić ludźmi. Jest raczej małomównym i nietowarzyskim człowiekiem, nie ufa ludziom. Jest raczej tchórzem, nie jest zbyt silny.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 06, 2010, 11:23:01 am
Przypomnę, grupa CZEKA na wyrok >.>
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 06, 2010, 11:34:16 am
Ale przecież na pewno polecę :P dobra już zmieniam.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 06, 2010, 11:54:01 am
Za takie gadanie graczy się do air-locka wyrzuca i otwiera drzwi :<
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: lurker64 w Lutego 06, 2010, 12:47:44 pm
Imię i nazwisko: Leonard Cranmer | Mardok

Wiek: 34 lata

Płeć: Mężczyzna

Wygląd: Leonard jest niezbyt umięśnionym (jak na ichniejsze standardy) i niezbyt wysokim człowiekiem o ciemnym obliczu. Ma krótkie czarne włosy i głębokie niebieskie oczy. Ma dużą bliznę na lewym nadgarstku. Nosi okrągłe czarne okulary.

Ksywa z ciupy: Świetlik

Za co siedzi: Za wysadzenie wpływowego człowieka.

Co robił, zanim wpadł w "złe towarzystwo": Średniozamożna rodzina i dobra szkoła. Poszedł na studia chemiczne, ale jego problemem była fascynacja ogniem. Mając odpowiednie fundusze, szybko nauczył się wysadzać, podpalać, dymić i truć. Z początku zabawa, z czasem wplątało go to w złe towarzystwo. Zaczął udzielać się w gangu i testować czystość sprowadzanych narkotyków. Jego gang wszedł w konflikt z pewnym bogatym i wpływowym dealerem, więc zaplanowali wysadzić go razem z rezydencją. Po wszystkim, gdy policja deptała im po piętach, gang wydał Leonarda. Tak dostał dożywocie.

Korzenie: Zwykła rodzina. Leonardo szybko stracił z nimi jakikolwiek kontakt, przestali się nim interesować.

Opis: Leonard jest za mało ambitny i mądry żeby być w kręgu naukowców i dowódców. Zawsze się gdzieś ustawi w ten sposób, aby było mu jak najlepiej i miał względny spokój. Jest chłodny, nigdy nie daje się ponieść emocjom, jest obojętny na wiele rzeczy. Nie jest odważny, zawsze stara się unikać niebezpiecznych sytuacji. Jest bystry, przebiegły i ma naturę odkrywcy, ale nie ma smykałki do dowodzenia ludźmi. Leonard jest małomówny, ale nie wrogi. Ma specyficzny humor i nawet w obliczu śmierci jest w stanie powiedzieć coś śmiesznego. Najczęściej tylko dla niego. W walce używa granatów i ładunków wybuchowych. Potrafi stworzyć coś bojowego z wielu rzeczy „domowego użytku”, więc można nazwać go MacGyverem. Nie lubi się szprycować Stimpackiem, twierdzi że to wyżera mu mózg. Podsumowując: Jest inteligentny i przebiegły, ale nie lubi dowodzić ludźmi. Jest raczej małomównym i nietowarzyskim człowiekiem, nie ufa ludziom. Jest raczej tchórzem, nie jest zbyt silny.


Imię oraz Nazwisko: Sajih Kowalsky | Lurker64

Wiek: 28 lat

Płeć: Mężczyzna

Wygląd: Niski i gruby, małe cwane brązowe oczka, tandetne więzienne tatuaże w kształcie (z grubsza) smoków na barkach. Całe plecy ma pokryte bliznami po chemicznych poparzeniach.

Ksywka z ciupy lub z gangu: Cerber

Za co siedzisz: Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Co robiłeś zanim wpadłeś w "złe towarzystwo": Od dziecka był wyśmiewany i wyobcowany od rówieśników. Szybko nauczył się budować sobie szacunek poprzez demonstrację siły fizycznej.

Korzenie: Biedna patologiczna, rozbita rodzina ze slumsów, miał siostrę, która popełniła samobójstwo, bo ojciec regularnie ją gwałcił. Nieraz dostał kablem po plecach za jedno złe słowo. W końcu czara nienawiści się przepełniła i zdecydował się na urządzenie ojcu szalonej drogi do śmierci.

//EDIT: Proponuję, żeby koło imienia i nazwiska dopisywać nicki, bo jak tak wszyscy będą kopiować, to się pogubimy kto jest kto.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lutego 06, 2010, 03:26:29 pm
Pozwoliłem sobie stworzyć postać w karcie postaci inaczej podzielonej, żeby mniej miejsca zajmowała moja bardziej rozbudowana karta postaci.

Mardok

Imię i nazwisko: Leonard Cranmer
Wiek: 34 lata
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Leonard jest niezbyt umięśnionym (jak na ichniejsze standardy) i niezbyt wysokim człowiekiem o ciemnym obliczu. Ma krótkie czarne włosy i głębokie niebieskie oczy. Ma dużą bliznę na lewym nadgarstku. Nosi okrągłe czarne okulary.
Ksywa z ciupy: Świetlik
Za co siedzi: Za wysadzenie wpływowego człowieka.
co robił zanim wpadł w "złe towarzystwo": Średniozamożna rodzina i dobra szkoła. Poszedł na studia chemiczne, ale jego problemem była fascynacja ogniem. Mając odpowiednie fundusze, szybko nauczył się wysadzać, podpalać, dymić i truć. Z początku zabawa, z czasem wplątało go to w złe towarzystwo. Zaczął udzielać się w gangu i testować czystość sprowadzanych narkotyków. Jego gang wszedł w konflikt z pewnym bogatym i wpływowym dealerem, więc zaplanowali wysadzić go razem z rezydencją. Po wszystkim, gdy policja deptała im po piętach gang, wydał Leonarda. Tak dostał dożywocie.
Korzenie: Zwykła rodzina. Leonardo szybko stracił z nimi jakikolwiek kontakt, przestali się nim interesować.
Opis: Leonard jest za mało ambitny i mądry żeby być w kręgu naukowców i dowódców. Zawsze się gdzieś ustawi w ten sposób, aby było mu jak najlepiej i miał względny spokój. Jest chłodny, nigdy nie daje się ponieść emocjom, jest obojętny na wiele rzeczy. Nie jest odważny, zawsze stara się unikać niebezpiecznych sytuacji. Jest bystry, przebiegły i ma naturę odkrywcy, ale nie ma smykałki do dowodzenia ludźmi. Leonard jest małomówny, ale nie wrogi. Ma specyficzny humor i nawet w obliczu śmierci jest w stanie powiedzieć coś śmiesznego. Najczęściej tylko dla niego. W walce używa granatów i ładunków wybuchowych. Potrafi stworzyć coś bojowego z wielu rzeczy „domowego użytku”, więc można nazwać go MacGyverem. Nie lubi się szprycować Stimpackiem, twierdzi że to wyżera mu mózg. Podsumowując: Jest inteligentny i przebiegły, ale nie lubi dowodzić ludźmi. Jest raczej małomównym i nietowarzyskim człowiekiem, nie ufa ludziom. Jest raczej tchórzem, nie jest zbyt silny.


Lurker64

Imię oraz Nazwisko: Sajih Kowalsky
Wiek: 28 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Niski i gruby, małe cwane brązowe oczka, tandetne więzienne tatuaże w kształcie (z grubsza) smoków na barkach. Całe plecy ma pokryte bliznami po chemicznych poparzeniach.
Ksywka z ciupy lub z gangu: Cerber
Za co siedzisz: Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Co robiłeś zanim wpadłeś w "złe towarzystwo": Od dziecka był wyśmiewany i wyobcowany od rówieśników. Szybko nauczył się budować sobie szacunek poprzez demonstrację siły fizycznej.
Korzenie: Biedna patologiczna, rozbita rodzina ze slumsów, miał siostrę, która popełniła samobójstwo, bo ojciec regularnie ją gwałcił. Nieraz dostał kablem po plecach za jedno złe słowo. W końcu czara nienawiści się przepełniła i zdecydował się na urządzenie ojcu szalonej drogi do śmierci.


Ghoster

Nazwa: Shad O'Ben - Nie ma on ksywy, chociaż ze względu na półdługie, rozczochrane włosy często ktoś na poczekaniu wymyśla sobie na niego pseudonim "długi", "kudłacz" czy "włos". Imię i nazwisko sam sobie wymyślił, by brzmiało ważnie. Przekonał wszystkich, iż to jego prawdziwe nazwisko, tak naprawdę nazywa się "Ethan Ovens", jednak teraz tylko on pamięta to nazwisko.
(http://www.scarea.pl/heroes/portraits/t_mengsk.gif)
Opis: Shad ma 35 lat i siedzi za niewinność, jak każdy. Ma długie, zawsze przetłuszczone włosy, tak samo z szorstką brodą, którą czasem goli, gdy wpadnie mu w ręce nóż, bądź żyletka. W skrajnych przypadkach przegryza zębami, gdy jest na tyle długa, że może nią dosięgnąć do ust. Ma wielką słabość do papierosów, alkoholu i wszystkich środków wojskowych, które przenikały z zewnątrz do więzienia. Bierze właściwie wszystko, nie zważając na to, czy może łączyć środki, czy nie. Nałogowy ćpun, alkoholik i palacz, doprowadziło to do przeszczepu wątroby, ponieważ ludzie chcieli, by zginął egzekucją, a nie w więzieniu. Wielu ludzi dziwi się, jak on jeszcze żyje z przeszczepioną wątrobą i wszystkimi trunkami, jakie codziennie spożywa, lecz medycyna rozwinęła się do tego stopnia, że i na to mu pozwala, nawet w więzieniu. Nie jest ani trochę umięśniony i często kabluje na innych, ale inni w więzieniu tolerują go, ponieważ rozprowadza wszystko na spacerniku innym, przez co jest przydatny i nietykalny, ale i tak nie posiada przyjaciół. Shad często wysyła podania o wstąpienie do wojska zamiast egzekucji przewidzianej od czterech miesięcy, ale czas, jaki mu pozostał, nie daje już nadziei, ćpa dzień w dzień, wiedząc, że niedługo umrze.
Historia: Shad urodził się jako Ethan w więzieniu dla kobiet, gdzie trafiła zgwałcona przez własnego alfonsa prostytutka, siedząca za nieumyślne spowodowanie morderstwa. Nigdy nie poznał on swojej matki, jednak dowiedział się o swojej przeszłości w domu dla nieletnich, gdzie trafił z ulicy gdy wyszło na jaw, że okradał własnego pracodawcę wielkiej firmy medycznej. Po paru latach w amoku zastrzelił czternaście ludzi, w tym dwóch funkcjonariuszy, za co dostał dożywocie, a niedługo potem skazano go na egzekucję.
Umiejętności: Shad nauczył się w więzieniu trzech rzeczy. Nie daj się zabić, zarób na dragi i pogódź się ze stanem rzeczy. Ten fakt sprawia, że jest świetnym kupcem i zawsze zarobi na własny nałóg, nigdy też nie ma złudnej nadziei, ale zawsze chce przeżyć. Potrafi posługiwać się bronią białą, tworzyć narkotyki domowymi sposobami, gdyby miał środki to i pewnie granat na dym, kiedyś posługiwał się bronią palną, przez co myślał, że może zostanie przyjęty do podróży, jednak w końcu odpuścił.

Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Zardon w Lutego 06, 2010, 05:33:32 pm
Mardok
Imię i nazwisko: Leonard Cranmer
Wiek: 34 lata
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Leonard jest niezbyt umięśnionym (jak na ichniejsze standardy) i niezbyt wysokim człowiekiem o ciemnym obliczu. Ma krótkie czarne włosy i głębokie niebieskie oczy. Ma dużą bliznę na lewym nadgarstku. Nosi okrągłe czarne okulary.
Ksywa z ciupy: Świetlik
Za co siedzi: Za wysadzenie wpływowego człowieka.
co robił zanim wpadł w "złe towarzystwo": Średniozamożna rodzina i dobra szkoła. Poszedł na studia chemiczne, ale jego problemem była fascynacja ogniem. Mając odpowiednie fundusze, szybko nauczył się wysadzać, podpalać, dymić i truć. Z początku zabawa, z czasem wplątało go to w złe towarzystwo. Zaczął udzielać się w gangu i testować czystość sprowadzanych narkotyków. Jego gang wszedł w konflikt z pewnym bogatym i wpływowym dealerem, więc zaplanowali wysadzić go razem z rezydencją. Po wszystkim, gdy policja deptała im po piętach, gang wydał Leonarda. Tak dostał dożywocie.
Korzenie: Zwykła rodzina. Leonardo szybko stracił z nimi jakikolwiek kontakt, przestali się nim interesować.
Opis: Leonard jest za mało ambitny i mądry żeby być w kręgu naukowców i dowódców. Zawsze się gdzieś ustawi w ten sposób, aby było mu jak najlepiej i miał względny spokój. Jest chłodny, nigdy nie daje się ponieść emocjom, jest obojętny na wiele rzeczy. Nie jest odważny, zawsze stara się unikać niebezpiecznych sytuacji. Jest bystry, przebiegły i ma naturę odkrywcy, ale nie ma smykałki do dowodzenia ludźmi. Leonard jest małomówny, ale nie wrogi. Ma specyficzny humor i nawet w obliczu śmierci jest w stanie powiedzieć coś śmiesznego. Najczęściej tylko dla niego. W walce używa granatów i ładunków wybuchowych. Potrafi stworzyć coś bojowego z wielu rzeczy „domowego użytku”, więc można nazwać go MacGyverem. Nie lubi się szprycować Stimpackiem, twierdzi że to wyżera mu mózg. Podsumowując: Jest inteligentny i przebiegły, ale nie lubi dowodzić ludźmi. Jest raczej małomównym i nietowarzyskim człowiekiem, nie ufa ludziom. Jest raczej tchórzem, nie jest zbyt silny.

Lurker64
Imię oraz Nazwisko: Sajih Kowalsky
Wiek: 28 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Niski i gruby, małe cwane brązowe oczka, tandetne więzienne tatuaże w kształcie (z grubsza) smoków na barkach. Całe plecy ma pokryte bliznami po chemicznych poparzeniach.
Ksywka z ciupy lub z gangu: Cerber
Za co siedzisz: Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Co robiłeś zanim wpadłeś w "złe towarzystwo": Od dziecka był wyśmiewany i wyobcowany od rówieśników. Szybko nauczył się budować sobie szacunek poprzez demonstrację siły fizycznej.
Korzenie: Biedna patologiczna, rozbita rodzina ze slumsów, miał siostrę, która popełniła samobójstwo, bo ojciec regularnie ją gwałcił. Nieraz dostał kablem po plecach za jedno złe słowo. W końcu czara nienawiści się przepełniła i zdecydował się na urządzenie ojcu szalonej drogi do śmierci.

Ghoster
Nazwa: Shad O'Ben - Nie ma on ksywy, chociaż ze względu na półdługie, rozczochrane włosy często ktoś na poczekaniu wymyśla sobie na niego pseudonim "długi", "kudłacz" czy "włos". Imię i nazwisko sam sobie wymyślił, by brzmiało ważnie. Przekonał wszystkich, iż to jego prawdziwe nazwisko, tak naprawdę nazywa się "Ethan Ovens", jednak teraz tylko on pamięta to nazwisko.

Opis: Shad ma 35 lat i siedzi za niewinność, jak każdy. Ma długie, zawsze przetłuszczone włosy, tak samo z szorstką brodą, którą czasem goli, gdy wpadnie mu w ręce nóż, bądź żyletka. W skrajnych przypadkach przegryza zębami, gdy jest na tyle długa, że może nią dosięgnąć do ust. Ma wielką słabość do papierosów, alkoholu i wszystkich środków wojskowych, które przenikały z zewnątrz do więzienia. Bierze właściwie wszystko, nie zważając na to, czy może łączyć środki, czy nie. Nałogowy ćpun, alkoholik i palacz, doprowadziło to do przeszczepu wątroby, ponieważ ludzie chcieli, by zginął egzekucją, a nie w więzieniu. Wielu ludzi dziwi się, jak on jeszcze żyje z przeszczepioną wątrobą i wszystkimi trunkami, jakie codziennie spożywa, lecz medycyna rozwinęła się do tego stopnia, że i na to mu pozwala, nawet w więzieniu. Nie jest ani trochę umięśniony i często kabluje na innych, ale inni w więzieniu tolerują go, ponieważ rozprowadza wszystko na spacerniku innym, przez co jest przydatny i nietykalny, ale i tak nie posiada przyjaciół. Shad często wysyła podania o wstąpienie do wojska zamiast egzekucji przewidzianej od czterech miesięcy, ale czas, jaki mu pozostał, nie daje już nadziei, ćpa dzień w dzień, wiedząc, że niedługo umrze.
Historia: Shad urodził się jako Ethan w więzieniu dla kobiet, gdzie trafiła zgwałcona przez własnego alfonsa prostytutka, siedząca za nieumyślne spowodowanie morderstwa. Nigdy nie poznał on swojej matki, jednak dowiedział się o swojej przeszłości w domu dla nieletnich, gdzie trafił z ulicy, gdy wyszło na jaw, że okradał własnego pracodawcę wielkiej firmy medycznej. Po paru latach w amoku zastrzelił czternaście ludzi, w tym dwóch funkcjonariuszy, za co dostał dożywocie, a niedługo potem skazano go na egzekucję.
Umiejętności: Shad nauczył się w więzieniu trzech rzeczy. Nie daj się zabić, zarób na dragi i pogódź się ze stanem rzeczy. Ten fakt sprawia, że jest świetnym kupcem i zawsze zarobi na własny nałóg, nigdy też nie ma złudnej nadziei, ale zawsze chce przeżyć. Potrafi posługiwać się bronią białą, tworzyć narkotyki domowymi sposobami, gdyby miał środki to i pewnie granat na dym, kiedyś posługiwał się bronią palną, przez co myślał, że może zostanie przyjęty do podróży, jednak w końcu odpuścił.

Zardon
Imię oraz Nazwisko: Jeff Golbat
Wiek: 29 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: brunet średniego wzrostu. Ma charakterystyczną bliznę ciągnącą się od prawego oka po prawy policzek. Jest brodaty, szczupły, zwykle chodzi z przymrużonymi oczami. Rzadko się uśmiecha, niewiele mówi.
Ksywa: -brak-
Za co siedzi: za zabójstwo brata. (sam twierdzi, że jest niewinny... po prostu jego brat znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie, a on nie mógł mu pomóc). Wcześniej karany za drobne kradzieże.
Korzenie: niezbyt zamożna rodzina. Ojciec, matka i trójka dzieci: Jeff, Kate i Gordon. Siostrą zainteresowała się Akademia Duchów, więc z dzieciństwa pamięta jedynie brata. W wieku 18 lat stracił ojca, musiał sam z bratem zająć się rodziną. Wkrótce zmarła mu matka. Między braćmi dochodziło coraz częściej do awantur. Jeff nie miał żadnego wykształcenia, ani pozycji, więc wpadł w złe towarzystwo i zaczął kraść. Pewnego razu razem z "kumplami" włamali się do czyjegoś mieszkania w celu kradzieży. Pech chciał, że Gordon był w pobliżu i zawołał na pomoc. W wyniku nie do końca wyjaśnionych wydarzeń, pobliscy stróże prawa znaleźli przy martwym ciele Gordona jego brata z pistoletem w ręku.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: sap w Lutego 06, 2010, 05:55:45 pm
Dlaczego wpisujecie w swoich postach całą listę graczy?
A i ten, jeszcze nie zdążyłem wymyślić sobie postaci... mogę zarezerwować miejscówkę?
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 06, 2010, 06:09:46 pm
Po to żeby nie trzeba było kopać w całym temacie szukając postów z kartami postaci. Limit wynosi 10 graczy więc się załapiesz chyba :P
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 06, 2010, 06:28:19 pm
Primo, mówiłem krótko. Secundo, RPG to gra wyobraźni, wet mi z tym obrazkiem i żeby nikogo w przyszłości więcej nie korciło :<
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Belwar w Lutego 06, 2010, 10:01:06 pm
Mardok
Imię i nazwisko: Leonard Cranmer
Wiek: 34 lata
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Leonard jest niezbyt umięśnionym (jak na ichniejsze standardy) i niezbyt wysokim człowiekiem o ciemnym obliczu. Ma krótkie czarne włosy i głębokie niebieskie oczy. Ma dużą bliznę na lewym nadgarstku. Nosi okrągłe, czarne okulary.
Ksywa z ciupy: Świetlik
Za co siedzi: Za wysadzenie wpływowego człowieka.
co robił zanim wpadł w "złe towarzystwo": Średniozamożna rodzina i dobra szkoła. Poszedł na studia chemiczne, ale jego problemem była fascynacja ogniem. Mając odpowiednie fundusze szybko nauczył się wysadzać, podpalać, dymić i truć. Z początku zabawa, z czasem wplątało go to w złe towarzystwo. Zaczął udzielać się w gangu i testować czystość sprowadzanych narkotyków. Jego gang wszedł w konflikt z pewnym bogatym i wpływowym dealerem, więc zaplanowali wysadzić go razem z rezydencją. Po wszystkim, gdy policja deptała im po piętach, gang wydał Leonarda. Tak dostał dożywocie.
Korzenie: Zwykła rodzina. Leonardo szybko stracił z nimi jakikolwiek kontakt, przestali się nim interesować.
Opis: Leonard jest za mało ambitny i mądry, żeby być w kręgu naukowców i dowódców. Zawsze się gdzieś ustawi w ten sposób, aby było mu jak najlepiej i miał względny spokój. Jest chłodny, nigdy nie daje się ponieść emocjom, jest obojętny na wiele rzeczy. Nie jest odważny, zawsze stara się unikać niebezpiecznych sytuacji. Jest bystry, przebiegły i ma naturę odkrywcy, ale nie ma smykałki do dowodzenia ludźmi. Leonard jest małomówny, ale nie wrogi. Ma specyficzny humor i nawet w obliczu śmierci jest w stanie powiedzieć coś śmiesznego. Najczęściej tylko dla niego. W walce używa granatów i ładunków wybuchowych. Potrafi stworzyć coś bojowego z wielu rzeczy „domowego użytku”, więc można nazwać go MacGyverem. Nie lubi się szprycować Stimpackiem, twierdzi że to wyżera mu mózg. Podsumowując: Jest inteligentny i przebiegły, ale nie lubi dowodzić ludźmi. Jest raczej małomównym i nietowarzyskim człowiekiem, nie ufa ludziom. Jest raczej tchórzem, nie jest zbyt silny.

Lurker64
Imię oraz Nazwisko: Sajih Kowalsky
Wiek: 28 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Niski i gruby, małe cwane brązowe oczka, tandetne więzienne tatuaże w kształcie (z grubsza) smoków na barkach. Całe plecy ma pokryte bliznami po chemicznych poparzeniach.
Ksywka z ciupy lub z gangu: Cerber
Za co siedzisz: Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Co robiłeś zanim wpadłeś w "złe towarzystwo": Od dziecka był wyśmiewany i wyobcowany od rówieśników. Szybko nauczył się budować sobie szacunek poprzez demonstrację siły fizycznej.
Korzenie: Biedna patologiczna, rozbita rodzina ze slumsów, miał siostrę, która popełniła samobójstwo, bo ojciec regularnie ją gwałcił. Nieraz dostał kablem po plecach za jedno złe słowo. W końcu czara nienawiści się przepełniła i zdecydował się na urządzenie ojcu szalonej drogi do śmierci.

Ghoster
Nazwa: Shad O'Ben - Nie ma on ksywy, chociaż ze względu na półdługie, rozczochrane włosy często ktoś na poczekaniu wymyśla sobie na niego pseudonim "długi", "kudłacz" czy "włos". Imię i nazwisko sam sobie wymyślił, by brzmiało ważnie. Przekonał wszystkich, iż to jego prawdziwe nazwisko, tak naprawdę nazywa się "Ethan Ovens", jednak teraz tylko on pamięta to nazwisko.

Opis: Shad ma 35 lat i siedzi za niewinność, jak każdy. Ma długie, zawsze przetłuszczone włosy, tak samo z szorstką brodą, którą czasem goli, gdy wpadnie mu w ręce nóż, bądź żyletka. W skrajnych przypadkach przegryza zębami, gdy jest na tyle długa, że może nią dosięgnąć do ust. Ma wielką słabość do papierosów, alkoholu i wszystkich środków wojskowych, które przenikały z zewnątrz do więzienia. Bierze właściwie wszystko, nie zważając na to, czy może łączyć środki, czy nie. Nałogowy ćpun, alkoholik i palacz, doprowadziło to do przeszczepu wątroby, ponieważ ludzie chcieli, by zginął egzekucją, a nie w więzieniu. Wielu ludzi dziwi się, jak on jeszcze żyje z przeszczepioną wątrobą i wszystkimi trunkami, jakie codziennie spożywa, lecz medycyna rozwinęła się do tego stopnia, że i na to mu pozwala, nawet w więzieniu. Nie jest ani trochę umięśniony i często kabluje na innych, ale inni w więzieniu tolerują go, ponieważ rozprowadza wszystko na spacerniku innym, przez co jest przydatny i nietykalny, ale i tak nie posiada przyjaciół. Shad często wysyła podania o wstąpienie do wojska zamiast egzekucji przewidzianej od czterech miesięcy, ale czas, jaki mu pozostał, nie daje już nadziei, ćpa dzień w dzień, wiedząc, że niedługo umrze.
Historia: Shad urodził się jako Ethan w więzieniu dla kobiet, gdzie trafiła zgwałcona przez własnego alfonsa prostytutka, siedząca za nieumyślne spowodowanie morderstwa. Nigdy nie poznał on swojej matki, jednak dowiedział się o swojej przeszłości w domu dla nieletnich, gdzie trafił z ulicy, gdy wyszło na jaw, że okradał własnego pracodawcę wielkiej firmy medycznej. Po paru latach w amoku zastrzelił czternaście ludzi, w tym dwóch funkcjonariuszy, za co dostał dożywocie, a niedługo potem skazano go na egzekucję.
Umiejętności: Shad nauczył się w więzieniu trzech rzeczy. Nie daj się zabić, zarób na dragi i pogódź się ze stanem rzeczy. Ten fakt sprawia, że jest świetnym kupcem i zawsze zarobi na własny nałóg, nigdy też nie ma złudnej nadziei, ale zawsze chce przeżyć. Potrafi posługiwać się bronią białą, tworzyć narkotyki domowymi sposobami, gdyby miał środki to i pewnie granat na dym, kiedyś posługiwał się bronią palną, przez co myślał, że może zostanie przyjęty do podróży, jednak w końcu odpuścił.

Zardon
Imię oraz Nazwisko: Jeff Golbat
Wiek: 29 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd:
Ksywa: -brak-
Za co siedzi: za zabójstwo brata. (sam twierdzi, że jest niewinny... po prostu jego brat znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie, a on nie mógł mu pomóc). Wcześniej karany za drobne kradzieże.
Korzenie: niezbyt zamożna rodzina. Ojciec, matka i trójka dzieci: Jeff, Kate i Gordon. Siostrą zainteresowała się Akademia Duchów, więc z dzieciństwa pamięta jedynie brata. W wieku 18 lat stracił ojca, musiał sam z bratem zająć się rodziną. Wkrótce zmarła mu matka. Między braćmi dochodziło coraz częściej do awantur. Jeff nie miał żadnego wykształcenia ani pozycji, więc wpadł w złe towarzystwo i zaczął kraść. Pewnego razu razem z "kumplami" włamali się do czyjegoś mieszkania w celu kradzieży. Pech chciał, że Gordon był w pobliżu i zawołał na pomoc. W wyniku nie do końca wyjaśnionych wydarzeń, pobliscy stróże prawa znaleźli przy martwym ciele Gordona jego brata z pistoletem w ręku.

Belwar
Imię oraz Nazwisko: Drake Ramoray (właść. Wołodymyr Abramowicz Hryhian)
Wiek: 33 lata
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Wysoki, średniej muskulatury, pucułowaty brunet. Wygląda na prawie dziesięć lat młodszego, a dziecięca twarz nijak nie pasuje do więźnia. Brak jakichkolwiek blizn, które mogłyby poprawić to wrażenie.
Ksywa: Ruski
Za co siedzi: Jego wierzyciele byli typami spod ciemnej gwiazdy, więc kiedy Drake spóźniał się ze spłaceniem ich, ci zabili jego żonę i dziecko. Ramoray nie wierzył w to, że policja zdoła ich wytropić, zabrał się za to sam. Zrobił to tak dobrze, że teraz został oskarżony o zabójstwo trzynastu osób. Nie protestował.
Korzenie: "Ruskie" (właściwie ormiańskie), o ile jeszcze można mówić o narodowości po tylu pokoleniach poza Ziemią. Drake urodził się w zamożnej rodzinie, lecz rodzice wychowali go według żelaznej dyscypliny. Czasem miał im to za złe, lecz dzięki temu wyrósł na obywatela zdrowego ciałem, jak i duchem. Odebrał staranne wykształcenie, w wieku dwudziestu dziewięciu lat stał się współpracownikiem ojca w jego firmie produkującej układy scalone. Rok później ożenił się z kobietą jego życia. Prawdziwy człowiek sukcesu.
Z czasem jednak liczne sabotaże konkurencji doprowadziły firmę do kryzysu, a jej młody prezes się zadłużył...
Alkohole lubi w stopniu bardziej niż niepokojącym, ale sam uważa, że do życia potrzeba mu tylko trzech rzeczy: powietrza, pożywienia i tabaki, która to zniszczyła mu do reszty śluzówkę. Niegdyś dusza towarzystwa i niepoprawny optymista, teraz  niechętnie opowiadający o przeszłości... tej prawdziwej. Różnym współwięźniom wmówił bowiem wiele fałszywych żywotów Drake'a Ramoray'a. Jest wszechstronnie wykształcony, w młodości wielokrotnie zmieniał plany na przyszłość, zna się na wszystkim (to znaczy tak twierdzi...)
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 07, 2010, 12:16:19 pm
Widzę, że zbiera się kompania nie lada plugawców ;). Pół teamu zapchane, jak do środy nie będzie kompletu, to zaczynamy.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Mardok w Lutego 07, 2010, 12:28:19 pm
Więc spiesz się z kartą Sapciu :P. I jeśli możesz, to zrób jakiegoś łotrzyka, bo nikt z nas nie umie otwierać zamkniętych drzwi.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: sap w Lutego 07, 2010, 12:54:24 pm
Zabawne, wszyscy siedzimy w areszcie i nikt nie umie się włamywać? Niech będzie, podszkolę się trochę w tej kwestii. ;]
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 07, 2010, 03:46:51 pm
O_o To nie DnD, żeby wytrychem coś zdziałać ^^. Każdy ma postać wymyśleć podług własnej fantazji i marzeń. Braki uzupełnię sobie sam. RPG uczy mistrza, że gracze są zastąpieni ;).
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Der_SpeeDer w Lutego 07, 2010, 03:51:39 pm
Zaraz polecą głowy w tym temacie.

Straciłem zdecydowanie za dużo czasu, wielokrotnie poprawiając te same błędy, które każdy powtarzał po poprzedniku z racji przyjętej formy karty postaci. Głównie koszmarne braki przecinków (naprawdę, czy NIKT tutaj nie umie poprawnie stosować interpunkcji?). Oraz jednego delikwenta, któremu oprócz lubienia alkoholu przydałaby się wiedza, jak to się w ogóle pisze.

Jak tak dalej pójdzie, to moja cierpliwość się wyczerpie.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: ComboMaster w Lutego 07, 2010, 05:07:36 pm
Sorry za offtop, ale skoro wszyscy robią błędy to znaczy, że im to nie przeszkadza. Po co więc marnować czas na poprawianie i tracić przy tym nerwy?
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 07, 2010, 06:57:59 pm
Bo forum ma trzymać poziom. Won mi stąd z tym offtopem :<
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: lurker64 w Lutego 08, 2010, 02:20:23 pm
Nie wiem, czy nie za późno na taką sugestię, ale czy nie byłoby ciekawiej, jeśli MG na podstawie krótkich opisów postaci graczy sam domyślał ich historię? Wtedy mógłby wpleść jakieś z pozoru nieznaczące fakty, które okazałyby się istotne podczas rozgrywki.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: sap w Lutego 08, 2010, 09:48:38 pm
Imię oraz Nazwisko: Kyrin Tanner
Wiek: 21
Pełć: chodzi o płeć? Kobieta, by było śmieszniej (jeśli mi wolno).
Wygląd: Nie wyróżnia się wzrostem, jest szczupła i średnio sprawna fizycznie. Ma długie, ciemnobrązowe włosy, opuszczone na ramiona. Fioletowe oczy. Kilka blizn na plecach.
Ksywa: brak

Wychowana w zwyczajnej rodzinie, zajmowała się mechaniką. Jej partner zmarł z powodu choroby, nie dając sobie rady sama z utrzymaniem dziecka, związała się nieuważnie z jakimś typem, który zwariował i zaczął się nad nią znęcać (hehe chyba nie mam własnych pomysłów :D). Pewnego razu zamordowała go w samoobronie i wylądowała wiadomo gdzie.
Kyrin jest zwykle spokojna, ale ma skłonności do paniki. Nie boi się odpowiedzialności i jest gotowa podjąć wiele wyzwań, gdy czuje się na siłach.
Wieczorami rozmyśla, gdzie teraz jest jej osierocony po uwięzieniu matki syn. :]
(to krótki opis)

@down: Przepraszam, zwyczajnie... postąpiłem śladem poprzedników. Co masz na myśli z tym formatem?
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Trydium w Lutego 09, 2010, 10:30:06 am
Nauczcie się czytać bo ja naprawdę nie mam zamiaru się tutaj męczyć. Primo sap: gracze CZEKAJĄ na wyrok. Secundo: w jakim formacie miało to być zrobione?
PS. tak możesz grać kobietą jeśli czujesz się na siłach.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Imb w Lutego 10, 2010, 10:45:36 pm
Mardok
Imię i nazwisko: Leonard Cranmer
Wiek: 34 lata
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Leonard jest niezbyt umięśnionym (jak na ichniejsze standardy) i niezbyt wysokim człowiekiem o ciemnym obliczu. Ma krótkie czarne włosy i głębokie niebieskie oczy. Ma dużą bliznę na lewym nadgarstku. Nosi okrągłe, czarne okulary.
Ksywa z ciupy: Świetlik
Za co siedzi: Za wysadzenie wpływowego człowieka.
co robił zanim wpadł w "złe towarzystwo": Średniozamożna rodzina i dobra szkoła. Poszedł na studia chemiczne, ale jego problemem była fascynacja ogniem. Mając odpowiednie fundusze szybko nauczył się wysadzać, podpalać, dymić i truć. Z początku zabawa, z czasem wplątało go to w złe towarzystwo. Zaczął udzielać się w gangu i testować czystość sprowadzanych narkotyków. Jego gang wszedł w konflikt z pewnym bogatym i wpływowym dealerem, więc zaplanowali wysadzić go razem z rezydencją. Po wszystkim, gdy policja deptała im po piętach, gang wydał Leonarda. Tak dostał dożywocie.
Korzenie: Zwykła rodzina. Leonardo szybko stracił z nimi jakikolwiek kontakt, przestali się nim interesować.
Opis: Leonard jest za mało ambitny i mądry, żeby być w kręgu naukowców i dowódców. Zawsze się gdzieś ustawi w ten sposób, aby było mu jak najlepiej i miał względny spokój. Jest chłodny, nigdy nie daje się ponieść emocjom, jest obojętny na wiele rzeczy. Nie jest odważny, zawsze stara się unikać niebezpiecznych sytuacji. Jest bystry, przebiegły i ma naturę odkrywcy, ale nie ma smykałki do dowodzenia ludźmi. Leonard jest małomówny, ale nie wrogi. Ma specyficzny humor i nawet w obliczu śmierci jest w stanie powiedzieć coś śmiesznego. Najczęściej tylko dla niego. W walce używa granatów i ładunków wybuchowych. Potrafi stworzyć coś bojowego z wielu rzeczy „domowego użytku”, więc można nazwać go MacGyverem. Nie lubi się szprycować Stimpackiem, twierdzi że to wyżera mu mózg. Podsumowując: Jest inteligentny i przebiegły, ale nie lubi dowodzić ludźmi. Jest raczej małomównym i nietowarzyskim człowiekiem, nie ufa ludziom. Jest raczej tchórzem, nie jest zbyt silny.

Lurker64
Imię oraz Nazwisko: Sajih Kowalsky
Wiek: 28 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Niski i gruby, małe cwane brązowe oczka, tandetne więzienne tatuaże w kształcie (z grubsza) smoków na barkach. Całe plecy ma pokryte bliznami po chemicznych poparzeniach.
Ksywka z ciupy lub z gangu: Cerber
Za co siedzisz: Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Co robiłeś zanim wpadłeś w "złe towarzystwo": Od dziecka był wyśmiewany i wyobcowany od rówieśników. Szybko nauczył się budować sobie szacunek poprzez demonstrację siły fizycznej.
Korzenie: Biedna patologiczna, rozbita rodzina ze slumsów, miał siostrę, która popełniła samobójstwo, bo ojciec regularnie ją gwałcił. Nieraz dostał kablem po plecach za jedno złe słowo. W końcu czara nienawiści się przepełniła i zdecydował się na urządzenie ojcu szalonej drogi do śmierci.

Ghoster
Nazwa: Shad O'Ben - Nie ma on ksywy, chociaż ze względu na półdługie, rozczochrane włosy często ktoś na poczekaniu wymyśla sobie na niego pseudonim "długi", "kudłacz" czy "włos". Imię i nazwisko sam sobie wymyślił, by brzmiało ważnie. Przekonał wszystkich, iż to jego prawdziwe nazwisko, tak naprawdę nazywa się "Ethan Ovens", jednak teraz tylko on pamięta to nazwisko.

Opis: Shad ma 35 lat i siedzi za niewinność, jak każdy. Ma długie, zawsze przetłuszczone włosy, tak samo z szorstką brodą, którą czasem goli, gdy wpadnie mu w ręce nóż, bądź żyletka. W skrajnych przypadkach przegryza zębami, gdy jest na tyle długa, że może nią dosięgnąć do ust. Ma wielką słabość do papierosów, alkoholu i wszystkich środków wojskowych, które przenikały z zewnątrz do więzienia. Bierze właściwie wszystko, nie zważając na to, czy może łączyć środki, czy nie. Nałogowy ćpun, alkoholik i palacz, doprowadziło to do przeszczepu wątroby, ponieważ ludzie chcieli, by zginął egzekucją, a nie w więzieniu. Wielu ludzi dziwi się, jak on jeszcze żyje z przeszczepioną wątrobą i wszystkimi trunkami, jakie codziennie spożywa, lecz medycyna rozwinęła się do tego stopnia, że i na to mu pozwala, nawet w więzieniu. Nie jest ani trochę umięśniony i często kabluje na innych, ale inni w więzieniu tolerują go, ponieważ rozprowadza wszystko na spacerniku innym, przez co jest przydatny i nietykalny, ale i tak nie posiada przyjaciół. Shad często wysyła podania o wstąpienie do wojska zamiast egzekucji przewidzianej od czterech miesięcy, ale czas, jaki mu pozostał, nie daje już nadziei, ćpa dzień w dzień, wiedząc, że niedługo umrze.
Historia: Shad urodził się jako Ethan w więzieniu dla kobiet, gdzie trafiła zgwałcona przez własnego alfonsa prostytutka, siedząca za nieumyślne spowodowanie morderstwa. Nigdy nie poznał on swojej matki, jednak dowiedział się o swojej przeszłości w domu dla nieletnich, gdzie trafił z ulicy, gdy wyszło na jaw, że okradał własnego pracodawcę wielkiej firmy medycznej. Po paru latach w amoku zastrzelił czternaście ludzi, w tym dwóch funkcjonariuszy, za co dostał dożywocie, a niedługo potem skazano go na egzekucję.
Umiejętności: Shad nauczył się w więzieniu trzech rzeczy. Nie daj się zabić, zarób na dragi i pogódź się ze stanem rzeczy. Ten fakt sprawia, że jest świetnym kupcem i zawsze zarobi na własny nałóg, nigdy też nie ma złudnej nadziei, ale zawsze chce przeżyć. Potrafi posługiwać się bronią białą, tworzyć narkotyki domowymi sposobami, gdyby miał środki to i pewnie granat na dym, kiedyś posługiwał się bronią palną, przez co myślał, że może zostanie przyjęty do podróży, jednak w końcu odpuścił.

Zardon
Imię oraz Nazwisko: Jeff Golbat
Wiek: 29 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd:
Ksywa: -brak-
Za co siedzi: za zabójstwo brata. (sam twierdzi, że jest niewinny... po prostu jego brat znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie, a on nie mógł mu pomóc). Wcześniej karany za drobne kradzieże.
Korzenie: niezbyt zamożna rodzina. Ojciec, matka i trójka dzieci: Jeff, Kate i Gordon. Siostrą zainteresowała się Akademia Duchów, więc z dzieciństwa pamięta jedynie brata. W wieku 18 lat stracił ojca, musiał sam z bratem zająć się rodziną. Wkrótce zmarła mu matka. Między braćmi dochodziło coraz częściej do awantur. Jeff nie miał żadnego wykształcenia ani pozycji, więc wpadł w złe towarzystwo i zaczął kraść. Pewnego razu razem z "kumplami" włamali się do czyjegoś mieszkania w celu kradzieży. Pech chciał, że Gordon był w pobliżu i zawołał na pomoc. W wyniku nie do końca wyjaśnionych wydarzeń, pobliscy stróże prawa znaleźli przy martwym ciele Gordona jego brata z pistoletem w ręku.

Belwar
Imię oraz Nazwisko: Drake Ramoray (właść. Wołodymyr Abramowicz Hryhian)
Wiek: 33 lata
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: Wysoki, średniej muskulatury, pucułowaty brunet. Wygląda na prawie dziesięć lat młodszego, a dziecięca twarz nijak nie pasuje do więźnia. Brak jakichkolwiek blizn, które mogłyby poprawić to wrażenie.
Ksywa: Ruski
Za co siedzi: Jego wierzyciele byli typami spod ciemnej gwiazdy, więc kiedy Drake spóźniał się ze spłaceniem ich, ci zabili jego żonę i dziecko. Ramoray nie wierzył w to, że policja zdoła ich wytropić, zabrał się za to sam. Zrobił to tak dobrze, że teraz został oskarżony o zabójstwo trzynastu osób. Nie protestował.
Korzenie: "Ruskie" (właściwie ormiańskie), o ile jeszcze można mówić o narodowości po tylu pokoleniach poza Ziemią. Drake urodził się w zamożnej rodzinie, lecz rodzice wychowali go według żelaznej dyscypliny. Czasem miał im to za złe, lecz dzięki temu wyrósł na obywatela zdrowego ciałem, jak i duchem. Odebrał staranne wykształcenie, w wieku dwudziestu dziewięciu lat stał się współpracownikiem ojca w jego firmie produkującej układy scalone. Rok później ożenił się z kobietą jego życia. Prawdziwy człowiek sukcesu.
Z czasem jednak liczne sabotaże konkurencji doprowadziły firmę do kryzysu, a jej młody prezes się zadłużył...
Alkohole lubi w stopniu bardziej niż niepokojącym, ale sam uważa, że do życia potrzeba mu tylko trzech rzeczy: powietrza, pożywienia i tabaki, która to zniszczyła mu do reszty śluzówkę. Niegdyś dusza towarzystwa i niepoprawny optymista, teraz  niechętnie opowiadający o przeszłości... tej prawdziwej. Różnym współwięźniom wmówił bowiem wiele fałszywych żywotów Drake'a Ramoray'a. Jest wszechstronnie wykształcony, w młodości wielokrotnie zmieniał plany na przyszłość, zna się na wszystkim (to znaczy tak twierdzi...)

Sap[/b]
Imię oraz Nazwisko: Kyrin Tanner
Wiek: 21
Pełć: chodzi o płeć? Kobieta, by było śmieszniej (jeśli mi wolno).
Wygląd: Nie wyróżnia się wzrostem, jest szczupła i średnio sprawna fizycznie. Ma długie, ciemnobrązowe włosy, opuszczone na ramiona. Fioletowe oczy. Kilka blizn na plecach.
Ksywa: brak

Wychowana w zwyczajnej rodzinie, zajmowała się mechaniką. Jej partner zmarł z powodu choroby, nie dając sobie rady sama z utrzymaniem dziecka, związała się nieuważnie z jakimś typem, który zwariował i zaczął się nad nią znęcać (hehe chyba nie mam własnych pomysłów ). Pewnego razu zamordowała go w samoobronie i wylądowała wiadomo gdzie.
Kyrin jest zwykle spokojna, ale ma skłonności do paniki. Nie boi się odpowiedzialności i jest gotowa podjąć wiele wyzwań, gdy czuje się na siłach.
Wieczorami rozmyśla, gdzie teraz jest jej osierocony po uwięzieniu matki syn. :]
(to krótki opis)

Imb[/b]
Imię i nazwisko: Andrew Kwiatkowsky
Wiek: 31 lat
Płeć: Mężczyzna
Wygląd: wysoki, szczupły, wysportowany, długie ciemne włosy spięte w kucyk, liczne blizny na ramionach i plecach; były komandos
Ksywa z ciupy: brak
Za co siedzi: czterokrotne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem
Co robił zanim wpadł w "złe towarzystwo": nie wiadomo zbyt wiele o jego historii, gdyż nie lubi o niej opowiadać. Wszyscy wiedzą, za co siedzi, ale tylko nieliczni wiedzą (albo raczej się tego domyślają ze skrawków z trudem wydobytych informacji) co nieco o jego przeszłości; słusznie podejrzewają, że przyczyną jego skazania była zemsta - ale nikt tak dokładnie nie wie za co, i w jaki sposób...
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lutego 15, 2010, 07:41:53 pm
Kiedy wyrok? xd
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: lurker64 w Lutego 19, 2010, 04:18:30 pm
Właśnie, bo coś umarł temat :(
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Belwar w Lutego 20, 2010, 07:52:52 pm
jak do środy nie będzie kompletu, to zaczynamy.
Zależy, o którą środę tu chodziło...
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: lurker64 w Marca 08, 2010, 10:52:07 pm
Wychodzi na to, że sesja umarła :(. Szkoda, bo się fajnie zapowiadało...
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Kwietnia 10, 2010, 07:54:52 am
Może by jednak wskrzesić tę sesję? Załóżmy te same postaci, to samo rozpoczęcie, ci sami gracze, o ile wszyscy wyrażą zainteresowanie. Mogę być MG.
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: sap w Kwietnia 10, 2010, 08:49:47 am
No, czemu nie...
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Belwar w Kwietnia 10, 2010, 10:20:17 am
Dobrze prawi, wódki mu polać!
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Zardon w Kwietnia 10, 2010, 11:56:55 am
Ja jestem za i w pełnej gotowości do rozpoczęcia sesji  :).
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: lurker64 w Kwietnia 10, 2010, 12:20:58 pm
Gotowy :)
Tytuł: Odp: Sesja RPG (storytelling) w klimatach Starcrafta
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Kwietnia 10, 2010, 02:45:05 pm
Sesja założona, temat zamykam, jak ktoś jeszcze chce grać, niech napisze w komentarzach.